Miesiąc: Październik 2018

Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska

Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska

Kiedy zobaczyłam tę książkę na Instagramie wiedziałam, że chcę ją przeczytać. To nie do końca tak jest, że jestem zmęczona miastem, ale lubię takie sielskie klimaty.

Mnóstwo pięknych miejsc.

Autorka opisuje i pokazuje przepiękne miejsca – stare młyny, gospody, domy, stajnie wyremontowane i przystosowane do przyjęcia gości. Poznajemy mnóstwo ciekawych osób, którym znudziło się mieszkanie w mieście i postawili na naturę i coś starego, urokliwego i z duszą. Autorka odwiedziła wiele miejsc w całej Polsce, gdzie prowadzone są pensjonaty, gospody, agroturystyka, gdzie można odpocząć, zaszyć się i pobyć na łonie natury. Oprócz krótkiej historii miejsca, tego jak zostało przystosowane do przyjęcia gości i kto się tego podjął znajdziecie tam wiele pięknych zdjęć starych domów, ogrodów i natury. Wiele osób w swoich gospodach prowadzi własną kuchnię, często wegańską, a nawet z własnych produktów. Właściciele podkreślali za każdym razem, że od hoteli odróżnia ich dbałość o każdego gościa i poczucie wspólnoty – głównie dzięki wspólnej kuchni i posiłkom. Continue reading „Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska”

Bałtyk. Historie zza parawanu – Aleksandra Arendt

Spodziewałam się czegoś innego – po tytule i obrazku na książce sądziłam, że będzie to lektura o modzie parawanowej, która zapanowała nad polskim morzem, że obali się mity i humorystyczne historie. A co w zamian za to dostałam?

Historie zza parawanu.

Bałtyk to piękne, chociaż niepokorne morze i właśnie o tym pisze autorka. Przedstawia nam historie latarni morskich, obala różne mity z nimi związane, przytacza opowieści i legendy. Informuje nas o całych miejscowościach, ale i o maleńkich kościołach, które zostały porwane przez wzburzone fale, tłumaczy jak działa erozja i jak cierpi na tym brzeg morski. Pokazuje nam gdzie zaczęło się narciarstwo i opowiada o ludziach, którzy byli bardzo związani z morzem. Mnóstwo ciekawych informacji, zdjęć i dokumentów, które sprawiają, że lektura wydaje się poprawna i kompletna.

Co dostajemy w historiach zza parawanu?

Przede wszystkim ogrom informacji, o których nie mieliśmy zielonego pojęcia. Nie wiedziałam, że nad morzem pozostała tylko jedna ściana pewnego kościoła, ponieważ morze podmywało brzeg, a na plażę kiedyś można było zjechać windą z bardzo stromego zbocza. Obejrzałam mnóstwo ciekawych zdjęć, poznałam ciekawe postaci. Nie do końca tego się spodziewałam, myślałam, że będą to raczej humorystyczne opowiastki, ale tak też było nieźle. Muszę przyznać, że czytało się to dobrze, chociaż momentami trochę to wszystko się dłużyło. Może dlatego, że nastawiłam się na czystą rozrywkę, a dostałam naprawdę dużo informacji, czasem dokładnych i bardzo szerokich. Tej wiedzy jednak nie dowiecie się z żadnej innej książki, a autorka zrobiła naprawdę mnóstwo badań, zapytała wiele osób o to, jak naprawdę to było. Natrudziła się i znalazła dla czytelnika to, czego nie przeczyta w podręczniku i czego nie powie mu telewizja. Zapewne wiele osób z wybrzeża zna trochę tych historii, ale ja mieszkają na południu – nie znałam żadnej. Czegoś jednak zabrakło mi w tej książce – może była zbyt poprawna, szkolna, szablonowa? Odnosiłam wrażenie, że informacje są dosyć suche i bezpłciowe. Szkoda, bo książka miała ogromny potencjał i przede wszystkim została świetnie wydana. Jednak przyznam szczerze, że trochę się zawiodłam.

Podsumowanie.

Książka ciekawa i warta uwagi, ale nie nastawiajcie się na zupełną, odmóżdżającą rozrywkę, bo autorka poda Wam wiele informacji (na szczęście w dosyć lekkiej formie). Dowiecie się o wybrzeżu znacznie więcej niż sądziliście, odkryjecie pewne tajemnice i legendy, o których nikt już dzisiaj głośno nie mówi. A do tego wydanie tej książki to po prostu cudo! Idealna na prezent dla jakiegoś miłośnika Bałtyku. Nie spodziewajcie się jednak fajerwerków. Gdzieś na lubimy czytać zostałam, że ktoś porównał ją do wypracowania szkolnego i zdecydowanie się zgadzam.

Autor: Aleksandra Arendt
Tytuł: Bałtyk. Historie zza parawanu.
Wydawnictwo: Poznańskie
Liczba stron: 255.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.

Żniwiarz. Trzynasty księżyc – Paulina Hendel

Pewnie niektórzy z Was pamiętają, jak bardzo rozczarowała mnie pierwsza część i jaką poprawę odczułam po przeczytaniu drugiej. Śpieszę więc z informacją, że z części na część jest tylko lepiej.

Magda i wszyscy nawi.

Magda wciąż ma ciało Oliwii, a wynikają z tego same komplikacje. Do tego wszystkiego Pierwszy twierdzi, że tym razem to nie on jest największym zagrożeniem, a Nija, który powrócił z zaświatów i jest bardzo, bardzo zły. Faktycznie na świecie jest jakby mniej bezpiecznie – więcej nawich, ataki na ludzi. Może to być jednak związane z tym, że Pierwszy wymordował prawie wszystkich żniwiarzy. A może to jednak Nija? Nie wszyscy są jednak tak pokojowo nastawieni do Pierwszego jak Magda – Feliks i przede wszystkim Mateusz wcale nie są przekonani, że ten znów coś knuje. I jak zwykle rozbieżność opinii powoduje dużo komplikacji. Continue reading „Żniwiarz. Trzynasty księżyc – Paulina Hendel”

Ostatnia wyrocznia – James Rollins

Ciężko powiedzieć o tej książce jaka jest. Wiele się w niej dzieje, jest sporo naukowych niuansów, które utrudniają łatwe spojrzenie na nią. Nie ulega jednak wątpliwości, że napisana została przez profesjonalistę, który wiedział co robi.

Ostatnia wyrocznia.

Na oczach Gary’ego Pierca od snajperskiego strzału ginie starzec, który okazuje się być znanym naukowcem. Jeśli nie zabiłaby go kula, na pewno zrobiłyby to znacznie później skutki promieniowania, które odkryto u profesora. Tymaczasem do tajnej bazy Simgy zostaje przyprowadzona autystyczna dziewczynka, sawantka, która okazuje się znakomicie rysować praktycznie przepowiadając przyszłość. Daleko w rosyjskich górach budzi się natomiast poszukiwany i uznany za zaginionego Monk, którego uwalniają przetrzymywane w tajnej rosyjskiej bazie autystyczne dzieci. W ślad za uciekinierami ruszają nie tylko służby specjalne, ale także śmiertelnie niebezpieczne zwierzęta. Continue reading „Ostatnia wyrocznia – James Rollins”