Recenzja

Aplikacje książkoholika

Dzisiaj w dobie komputerów i smartphonów mnóstwo książkoholików używa bardzo wielu aplikacji, które pomagają czytać, notować swoje postępy i ilość przeczytanych książek, obserwować innych czytelników, a nawet publikować swoje własne recenzje. Nie inaczej jest ze mną. Mnóstwo czasu spędzam poza domem, więc z komputera korzystam stosunkowo rzadko (nie wiem tylko po co kupiłam niedawno nowy). Telefon stał się więc chcąc niechcąc moim narzędziem pracy i radości. Pokaże Wam dzisiaj z czego korzystam aby moje książkoholicze życie było o wiele łatwiejsze. 

1. Popularne aplikacje społecznościowe.

Mam tutaj na myśli Facebooka, Snapchata, ale przede wszystkim Instagrama, z którego korzystam zdecydowanie najczęściej. To tam wrzucam zdjęcia, komentuję i podglądam innych – co wstawiają na tablicę i na story, co aktualnie czytają, co właśnie przyszło do nich do domu. Uwielbiam tę aplikację i chociaż ostatnio obraca się bardzo wokół pieniędzy to nadal chętnie tam zaglądam. 

2. Aplikacja do czytania ebooków. 

iPhone ma cudowną aplikację, nazywającą się bardzo odkrywczo iBooks, na której czytam wszystkie ebooki. Ciekawie dzieli pdfy, odtwarza wszystkie rozszerzenia oprócz .mobi (dziwne, że Apple i Kindle jeszcze ze sobą nie współpracują), ściemnia i rozjaśnia automatycznie ekran dostosowując się do oświetlenia. Znakomicie też przewija strony i zapamiętuje gdzie skończyliśmy. Brakuje mi tylko całkiem przydatnej funkcji – ile procentowo zostało nam książki i ile szacunkowo będziemy ją jeszcze czytać. Taką funkcję ma mój Kindle i jestem nią zachwycona (mała rzecz a cieszy). 


3. Aplikacje do obsługi blogów. 

Aby napisać tę notkę weszłam w aplikację WordPress, którą zainstalowałam już na początku blogerskiej kariery. Mam tutaj wszystko pod ręką – kokpit i blogi, które obserwuje. Ta aplikacja jednak nie aktualizuje mojego czytnika innych blogerów tak często jakbym chciała i wiele mi umykało, więc przerzuciłam się na coś innego. I tutaj polecam serdecznię aplikację Bloglovin, gdzie mam zbiór wszystkich ciekawiących mnie blogów. Dostaję powiadomienia o każdym nowym poście, więc jestem na bieżąco.

 

4. Aplikacje graficzne. 

Mój konik. Po prostu kocham te aplikacje, które dają mi mnóstwo radości. Mam oczywiście Pinteresta i Zszywkę. Korzystam też bardzo dużo z Canvy, Titlepic, Repost i Layout. Swoje logo stworzyłam w prostej aplikacji Sketches – polecam pobawić się nią, jest naprawdę bardzo ciekawa. Do obróbki zdjęć używam też mało popularnego, ale bardzo dobrego programu Snapseed. Dzięki Polly z bloga pollyflorence.co.uk zainstalowałam również pierwszą płatną aplikację Afterlight, która okazała się wprost genialna! A kosztowała tylko 5 zł.



5. Aplikacje wspomagające. 

Oczywiście nie obyłoby się bez kilku dodatkowych rzeczy, które wspomagają mnie przy pracy i zabawie. Używam InsFollowers do śledzenia wszystkich podczas konkursów (dużo osób przychodzi tylko po to, żeby wygrać książkę, a potem blokuje mnie). Dodatkowo pomagam sobie Spotify, Goodreads i Issuu, gdzie czytam czasopismo dla blogerów. 

Co kryje Twój telefon? 

Odkryłam, że to potężne narzędzie, które nie tylko służy do dzwonienia. Tutaj mam wszystko w jednym miejscu – mogę przejrzeć wiadomości, skontaktować się z bliskimi, zrobić ciekawe zdjęcia, zabić czas na przystanku, posłuchać muzyki, przejrzeć pocztę i umówić się do lekarza. Szybko zorientowałam się, że dobry telefon plus nielimitowany internet sprawią, że wszystkie moje blogerskie sprawy załatwię na przykład podczas przemieszczania się – praca, Krakus, dom. To ważne, ponieważ czasu u mnie jak na lekarstwo, a z wiekiem coraz gorzej sobie radzę z jego organizacją. 

Macie jeszcze coś ważnego, co powinnam mieć  – a nie mam? Mam nadzieję, że Wy również w tym zbiorze znajdziecie coś ciekawego dla siebie. 

  • O tym programie też słyszałam, że jest super, ale na razie zostaje przy dwóch 😉 a Bloglovin jest naprawdę super – wszystko w jednym miejscu, bardzo polecam

  • Nie korzystam tak jak Ty dlatego zapewne nieco sie z tym wszystkim zapoznam chociaz nie wiem czy zostane. Za stary telefon 😉

  • A ja się pytam: dlaczego nie ma Canvy na Androida :-(?
    Kilku aplikacji, o których piszesz, nie znam. Przyjrzę się im :-).

  • Do Bloglovin miałam już kilka podejść, może spróbuję jeszcze raz 😉

    • Bardzo jestem zadowolona z tej aplikacji – fajnie powiadamia o nowych postach, więc nic mi nie umyka jak np. Na WordPressie

  • Ja z Canvy korzystam na komputerze i też sobie chwalę. 😉
    Ale przyznam, że też miałam dużo aplikacji na telefonie, a teraz ich liczbę zminimalizowałam do kilku, bo zwyczajnie go spowalniały. Zdjęcia ogarniam w ramach opcji instagramowych, a do czytania wystarczy mi zwykły Adobe Reader (chociaż też szkoda, że nie ma tego pokazywania, ile zostało do końca). Bloga zaś ogarniam tylko i wyłącznie z komputera, bo jednak nie mam zaufania do tworzenia postów i ogólnej obsługi bloga z poziomu telefonu – wolę większy ekran i komputerowy interfejs. 😀

  • Bloglovin mam i korzystam. Fajny 🙂

  • Mój telefon doprowadza mnie do szału, bo się już tnie i wiesza i staram się nie instalować na nim za dużo, żeby biedny mógł wyrobić z tym, co już w sobie ma. Canvę uwielbiam i regularnie używam, miałam się pobawić innymi aplikacjami do grafik ale póki co Canva zaspokaja wszystkie moje potrzeby 🙂

  • Muszę koniecznie przejrzeć polecane przez Ciebie aplikacje graficzne, bo z listy znałam tylko Canvę 😉

  • Weronika T

    Ja jestem kompletnie zielona w tych wszystkich aplikacjach 🙂 Korzystam głównie VSCO 😉

  • Dominika Skawińska

    Nie kojarzę żadnej z tych aplikacji. Pora to zmienić! 🙂
    Pozdrawiam, Dominika z Zaczytana D

  • Od niedawna mój telefon nie kryje nic. Musiałam wrócić do podstarzałego smartfona, który nie daje sobie rady z większością obecnych aplikacji, bo brak mu wbudowanej pamięci i za słaby procesor. Ten, który sobie radził, stwierdził, że czas na emeryturę. Popsuł się, a naprawa przewyższa wartość telefonu. Brak mi go, bo pracować mogłam dzięki niemu nie siadając do komputera. A teraz mam telefon do rozmów i smsów. A Internet w komputerze, póki nie uzbieram funduszy na nowy smartfon 🙂 Kocham tę współczesną technologię, ale wkurza mnie jej zawodność :/

    • Już dawno zrezygnowałam z Androida i przesiadłam się na lepszy sprzęt – służy mi dobrze, chociaż trochę musiałam na niego uzbierać 😉

  • Aleksandra Krauze

    O kurczę, nawet nie wiedziałam, że takie istnieją 🙂 Ja to zielona jestem. Ciągle nos w książce 😉 Chyba czas zerknąć, co się dzieje, w prawdziwym życiu. Świetny post! Pozdrawiam

  • Dominika Kiprowska

    Post który zaciekawił mnie od pierwszego zdania az do ostatniej kropki! Ja używam lepszej soki do rozjaśniania niż afterlight, jest nią Lightroom, polecam wypróbować 😉 i w koncu muszę skorzystać z bloglovin bo kiedyś za czasów mojego pierwszego bloga jej używałam, a teraz kompletnie zapomniałam!
    Bardzo przyjemnie sie czyta to, co piszesz. Tak pieknie i spójnie ❤️

  • O nie znałam Sketches 🙂 muszę wypróbować;)

  • Instagrama lubię, z Facebooka korzystam, bo jest potrzebny. 😉 Blogvina założyłam kilka dni temu, ale jakoś nie potrafię się w nim odnaleźć – muszę chyba bliżej się przyjrzeć tej aplikacji, skoro ją chwalisz. 🙂

    • Jest mega prosta w obsłudze i bardzo pomocna 😉

    • Według mnie Bloglovin to bardzo ważna strona obecnie. Szczególnie gdy się pojedzie i potem po przyjeździe chciałoby się przeczytać zaległe posty u innych to szybko wiadomo kto co gdzie dodał. 🙂 Ja go używam zeby mieć przypomnienie w mailu że są nowe posty i do tego sprawuje się całkiem dobrze.

  • Może nie większość, ale mnie znacznie ulatwiają pracę 😉

  • Królewskie Recenzje

    Bardzo przydatny post. Chyba sama pomyślę o kilku tych aplikacjach 🙂

  • Dominika

    Nie wiedziałam o istnieniu połowy z tych aplikacji. Koniecznie muszę je wypróbować 😀
    Pozdrawiam,
    Książki moją duszą

  • Bardzo lubię takie wpisy, bo prawie zawsze znajduję w nich coś przydatnego, co sama mogę wykorzystać w swoim życiu. Ze swojej strony polecam jeszcze PDF Wiever – jest darmowy i jeśli ktoś lubi robić notatki, albo po prostu chce coś zaznaczyć w książce, to łatwiej to zrobić w tym programie niż w standardowym Adobe

  • wrócę do tego posta, jak już sprawię sobie nowy telefon – ten, który mam teraz nie ogarnąłby tych apek do grafiki, więc obrabiam zdjęcia w GIMPie 😀 Story na Insta to trochę moje uzależnienie 😀 pozdrawiam 🙂

  • Jako, że tak bardziej poważnie blogować zacząłem od września to systematycznie poznaję nowe rzeczy. Kilka z tych znałem od dawna, niektóre poznałem przypadkiem niedawno. A jeszcze inne już znam dzięki Tobie i od wczoraj powoli testuję po kolei. 🙂 Ze swojej strony mogę zdecydowanie polecić stronę https://www.tailorbrands.com do tworzenia własnego loga,. Czasami trudno jest wpaść na pomysł, jak ma wyglądać, a ta strona może do tego zainspirować. Czasami korzystam również z programu z instasave gdy np dodałem filtr do swojego zdjęcia i chcę go pobrać na telefon. I podstawowym narzędziem u mnie jest również mega cloud do szybkiego przesyłania zdjęć pomiędzy komórką, a komputerem oraz jako kopia zapasowa w razie utraty danych.

    • Super! Jak na początkującego blogera to całkiem sporo aplikacji znasz i używasz, brawo!

      • Mam problem z jedną, bo chciałem zainstalować. InsFollowers – nie mogę takiej znaleźć. Możesz podać więcej szczegółów o niej?

        • Sprawdziłam – aplikacja tylko na uprzedzenia z systemem iOS, więc wszystkie Androidy i Windowsy odpadają. Ale jest dużo podobnych aplikacji, które również spełniają swoją funkcję. Wystarczy, że wpiszesz Instagram Followers w wyszukiwarce 😉

  • Ooo, chętnie podpatrzę aplikacje graficzne 😉 Też korzystam z niektórych appek – ta z wglądem do obserwujących jest świetnym rozwiązaniem 😉