Kategoria: Recenzja

Jak wyjść z dołka emocjonalnego – Andrzej Bubrowiecki

Jak wyjść z dołka emocjonalnego – Andrzej Bubrowiecki

Są czasem takie chwile w życiu człowieka, że najzwyczajniej w świecie potrzebuje czegoś, co pomoże mu przetrwać. To dołki, które przygniatają do ziemi, sprawiają, że nie chce się nic. Jeśli problem nie jest duży i nie wymagana jest akcja ze strony specjalisty, to książka może trochę podnieść na duchu, a nawet pomóc.

Jak wyjść z dołka emocjonalnego?

Mamy problemy w pracy, domu, z emocjami. Ciągle myślimy pesymistycznie, mamy objawy depresji, albo widzimy, że ktoś z naszych bliskich cierpi i nie może sobie sam poradzić. W takich chwilach przyjade się przyjaciel, specjalista lub (albo i) książka. Autor tego poradnika przeprowadza nas przez tajniki psychologii zaznaczając jak radzić sobie z dołkami emocjonalnymi, a nawet depresją zaznaczając, jakie objawy wymagają już leczenia u specjalisty. Dodatkowo przygotowane zostały ćwiczenia, które mają pomóc w zmianie myślenia – między innymi znajdziecie tam pięciodniową terapię, która ma Wam pomóc inaczej spojrzeć na świat. Będzie od Was wymagane napisanie listu do osoby, której wiele zawdzięczacie, albo zwizualizowanie sobie realnej, ale optymistycznej przyszłości Waszego życia. Continue reading „Jak wyjść z dołka emocjonalnego – Andrzej Bubrowiecki”

Ludzie, ludzie… 2 – Ewa Woydyłło

Ludzie, ludzie… 2 – Ewa Woydyłło

Jesteśmy ludźmi, przebywamy z ludźmi. To, jacy jesteśmy i jacy są nasi bliscy często definiuje to, jak żyje się nam ze sobą. Są jednak takie cechy charakteru, które często utrudniają miłe i przyjemne wspólne życie.

Ludzie, ludzie…

Ewa Woydyłło, psycholog zajmująca się terapią dla osób uzależnionych i mających problemy z relacjami międzyludzkimi w swojej drugiej już książce rozkłada na czynniki pierwsze wiele cech, które utrudniają nam życie z innymi osobami. I tak poruszone zostają tematy zazdrości, gadatliwości, wybuchowości, zaborczości i kilku innych. Autorka buduje portret psychologiczny osoby, która pasuje do danej cechy, oraz podaje kilka sposobów jak radzić sobie z tym – za równo osobom, które takie po prostu są jak i tym, którym przyszło z nimi żyć. Continue reading „Ludzie, ludzie… 2 – Ewa Woydyłło”

Szkoła Falenicka – Stefan Szczepłek

Szkoła Falenicka – Stefan Szczepłek

Właściwie nie wiem dlaczego chciałam przeczytać Szkołę Falenicką, ale to, co mnie do tego pchnęło miało dobrego nosa do książek.

Szkoła falenicka.

Stefan Szczepłek to dziennikarz sportowy, który swoje felietony pisał do wielu gazet. Urodzony po II wojnie światowej całe swoje życie związał z Falenicą – najpierw jako osobnym miastem, potem włączonym jako dzielnica Warszawy. W swojej książce opisuje dom, rodzinę, kolegów z podwórka, drużynę, sukcesy i porażki na boisku i poza nim. Continue reading „Szkoła Falenicka – Stefan Szczepłek”

Czarownice nie płoną – Jenny Blackhurst

Czarownice nie płoną – Jenny Blackhurst

Ciekawa okładka, opis i autorka, której nie polubiłam po książce Zanim pozwolę ci wejść. Czas dać jej kolejną szansę.

Czarownice nie płoną.

Imogen wraca po latach do znienawidzonej Lichoty, uciekając trochę przed tym, co wydarzyło się w Londynie. Wraz ze swoim mężem wprowadza się do domu swojego dzieciństwa, które spędziła z niezbyt przejętą losem córki matką. Continue reading „Czarownice nie płoną – Jenny Blackhurst”

W żywe oczy – JP Delaney

W żywe oczy – JP Delaney

Lokatorka leży na mojej półce już ponad rok i jakoś tak nie mogę się za nią zabrać. Emocje opadły, tak samo jak mój zapał do czytania jej. Pomyslałam więc, że może skusi mnie druga książka autora.

W żywe oczy.

Clarie Wright jest pochodzącą z Wielkiej Brytanii aktorką. Jako mała dziewczynka straciła rodziców i trafiała do różnych rodzin zastępczych. Postawiła sobie za cel, aby pracować w wymarzonym zawodzie i dopięła swego – rozpoczyna naukę na jednej z bardziej prestiżowych uczelni w Stanach Zjednoczonych. Aby jednak wiązać koniec z końcem rozpoczyna pracę z detektywem – na zlecenie podrywa żonatych mężczyzn i dostarcza dowodów ich zdrady. Continue reading „W żywe oczy – JP Delaney”

Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska

Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska

Kiedy zobaczyłam tę książkę na Instagramie wiedziałam, że chcę ją przeczytać. To nie do końca tak jest, że jestem zmęczona miastem, ale lubię takie sielskie klimaty.

Mnóstwo pięknych miejsc.

Autorka opisuje i pokazuje przepiękne miejsca – stare młyny, gospody, domy, stajnie wyremontowane i przystosowane do przyjęcia gości. Poznajemy mnóstwo ciekawych osób, którym znudziło się mieszkanie w mieście i postawili na naturę i coś starego, urokliwego i z duszą. Autorka odwiedziła wiele miejsc w całej Polsce, gdzie prowadzone są pensjonaty, gospody, agroturystyka, gdzie można odpocząć, zaszyć się i pobyć na łonie natury. Oprócz krótkiej historii miejsca, tego jak zostało przystosowane do przyjęcia gości i kto się tego podjął znajdziecie tam wiele pięknych zdjęć starych domów, ogrodów i natury. Wiele osób w swoich gospodach prowadzi własną kuchnię, często wegańską, a nawet z własnych produktów. Właściciele podkreślali za każdym razem, że od hoteli odróżnia ich dbałość o każdego gościa i poczucie wspólnoty – głównie dzięki wspólnej kuchni i posiłkom. Continue reading „Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska”

Bałtyk. Historie zza parawanu – Aleksandra Arendt

Spodziewałam się czegoś innego – po tytule i obrazku na książce sądziłam, że będzie to lektura o modzie parawanowej, która zapanowała nad polskim morzem, że obali się mity i humorystyczne historie. A co w zamian za to dostałam?

Historie zza parawanu.

Bałtyk to piękne, chociaż niepokorne morze i właśnie o tym pisze autorka. Przedstawia nam historie latarni morskich, obala różne mity z nimi związane, przytacza opowieści i legendy. Informuje nas o całych miejscowościach, ale i o maleńkich kościołach, które zostały porwane przez wzburzone fale, tłumaczy jak działa erozja i jak cierpi na tym brzeg morski. Pokazuje nam gdzie zaczęło się narciarstwo i opowiada o ludziach, którzy byli bardzo związani z morzem. Mnóstwo ciekawych informacji, zdjęć i dokumentów, które sprawiają, że lektura wydaje się poprawna i kompletna.

Co dostajemy w historiach zza parawanu?

Przede wszystkim ogrom informacji, o których nie mieliśmy zielonego pojęcia. Nie wiedziałam, że nad morzem pozostała tylko jedna ściana pewnego kościoła, ponieważ morze podmywało brzeg, a na plażę kiedyś można było zjechać windą z bardzo stromego zbocza. Obejrzałam mnóstwo ciekawych zdjęć, poznałam ciekawe postaci. Nie do końca tego się spodziewałam, myślałam, że będą to raczej humorystyczne opowiastki, ale tak też było nieźle. Muszę przyznać, że czytało się to dobrze, chociaż momentami trochę to wszystko się dłużyło. Może dlatego, że nastawiłam się na czystą rozrywkę, a dostałam naprawdę dużo informacji, czasem dokładnych i bardzo szerokich. Tej wiedzy jednak nie dowiecie się z żadnej innej książki, a autorka zrobiła naprawdę mnóstwo badań, zapytała wiele osób o to, jak naprawdę to było. Natrudziła się i znalazła dla czytelnika to, czego nie przeczyta w podręczniku i czego nie powie mu telewizja. Zapewne wiele osób z wybrzeża zna trochę tych historii, ale ja mieszkają na południu – nie znałam żadnej. Czegoś jednak zabrakło mi w tej książce – może była zbyt poprawna, szkolna, szablonowa? Odnosiłam wrażenie, że informacje są dosyć suche i bezpłciowe. Szkoda, bo książka miała ogromny potencjał i przede wszystkim została świetnie wydana. Jednak przyznam szczerze, że trochę się zawiodłam.

Podsumowanie.

Książka ciekawa i warta uwagi, ale nie nastawiajcie się na zupełną, odmóżdżającą rozrywkę, bo autorka poda Wam wiele informacji (na szczęście w dosyć lekkiej formie). Dowiecie się o wybrzeżu znacznie więcej niż sądziliście, odkryjecie pewne tajemnice i legendy, o których nikt już dzisiaj głośno nie mówi. A do tego wydanie tej książki to po prostu cudo! Idealna na prezent dla jakiegoś miłośnika Bałtyku. Nie spodziewajcie się jednak fajerwerków. Gdzieś na lubimy czytać zostałam, że ktoś porównał ją do wypracowania szkolnego i zdecydowanie się zgadzam.

Autor: Aleksandra Arendt
Tytuł: Bałtyk. Historie zza parawanu.
Wydawnictwo: Poznańskie
Liczba stron: 255.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.

Żniwiarz. Trzynasty księżyc – Paulina Hendel

Pewnie niektórzy z Was pamiętają, jak bardzo rozczarowała mnie pierwsza część i jaką poprawę odczułam po przeczytaniu drugiej. Śpieszę więc z informacją, że z części na część jest tylko lepiej.

Magda i wszyscy nawi.

Magda wciąż ma ciało Oliwii, a wynikają z tego same komplikacje. Do tego wszystkiego Pierwszy twierdzi, że tym razem to nie on jest największym zagrożeniem, a Nija, który powrócił z zaświatów i jest bardzo, bardzo zły. Faktycznie na świecie jest jakby mniej bezpiecznie – więcej nawich, ataki na ludzi. Może to być jednak związane z tym, że Pierwszy wymordował prawie wszystkich żniwiarzy. A może to jednak Nija? Nie wszyscy są jednak tak pokojowo nastawieni do Pierwszego jak Magda – Feliks i przede wszystkim Mateusz wcale nie są przekonani, że ten znów coś knuje. I jak zwykle rozbieżność opinii powoduje dużo komplikacji. Continue reading „Żniwiarz. Trzynasty księżyc – Paulina Hendel”

Ostatnia wyrocznia – James Rollins

Ciężko powiedzieć o tej książce jaka jest. Wiele się w niej dzieje, jest sporo naukowych niuansów, które utrudniają łatwe spojrzenie na nią. Nie ulega jednak wątpliwości, że napisana została przez profesjonalistę, który wiedział co robi.

Ostatnia wyrocznia.

Na oczach Gary’ego Pierca od snajperskiego strzału ginie starzec, który okazuje się być znanym naukowcem. Jeśli nie zabiłaby go kula, na pewno zrobiłyby to znacznie później skutki promieniowania, które odkryto u profesora. Tymaczasem do tajnej bazy Simgy zostaje przyprowadzona autystyczna dziewczynka, sawantka, która okazuje się znakomicie rysować praktycznie przepowiadając przyszłość. Daleko w rosyjskich górach budzi się natomiast poszukiwany i uznany za zaginionego Monk, którego uwalniają przetrzymywane w tajnej rosyjskiej bazie autystyczne dzieci. W ślad za uciekinierami ruszają nie tylko służby specjalne, ale także śmiertelnie niebezpieczne zwierzęta. Continue reading „Ostatnia wyrocznia – James Rollins”

Bogini niewiary – Tarryn Fisher

Bogini niewiary – Tarryn Fisher

Kiedy tylko na portalu Czytam Pierwszy zobaczyłam nowa książkę Tarryn Fisher nie wahałam się ani chwili – muszę ją mieć i jak najszybciej przeczytać. A potem przyszła do mnie i ciągle odkładałam lekturę na później, bo miałam już mocno zakolejkowane książki. Ale w końcu, pod koniec września, zmobilizowana wycofaniem książki z portalu postanowiłam się pośpieszyć.

Ateiści, którzy modlą się i klęczą.

Yara ucieka z miasta do miasta i porzuca w nich kolejnych facetów. Jest ich muzą, łamie im serca zanim oni zdążą zrobić to jej. W Seattle jednak wydaje się, że zapuści korzenie – ulegając niechętnie czarowi muzyka Davida zakochuje się, przyjmuje oświadczyny i bierze z nim ślub. Cały czas jednak ma w pamięci to, że wokalista otoczony jest przez wianuszek fanek, szczególnie jednej, natrętnej i wyrachowanej, a Yara myśli, że nie ma z nimi szans. Porzucona w dzieciństwie nie chcę doświadczać tego samego w życiu dorosłym, więc sama ubiega wypadki. Czułość i zapewnienia Davida, że jest najważniejsza na niewiele się zdają. Continue reading „Bogini niewiary – Tarryn Fisher”