Kategoria: Recenzja

Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska

Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska

Kiedy zobaczyłam tę książkę na Instagramie wiedziałam, że chcę ją przeczytać. To nie do końca tak jest, że jestem zmęczona miastem, ale lubię takie sielskie klimaty.

Mnóstwo pięknych miejsc.

Autorka opisuje i pokazuje przepiękne miejsca – stare młyny, gospody, domy, stajnie wyremontowane i przystosowane do przyjęcia gości. Poznajemy mnóstwo ciekawych osób, którym znudziło się mieszkanie w mieście i postawili na naturę i coś starego, urokliwego i z duszą. Autorka odwiedziła wiele miejsc w całej Polsce, gdzie prowadzone są pensjonaty, gospody, agroturystyka, gdzie można odpocząć, zaszyć się i pobyć na łonie natury. Oprócz krótkiej historii miejsca, tego jak zostało przystosowane do przyjęcia gości i kto się tego podjął znajdziecie tam wiele pięknych zdjęć starych domów, ogrodów i natury. Wiele osób w swoich gospodach prowadzi własną kuchnię, często wegańską, a nawet z własnych produktów. Właściciele podkreślali za każdym razem, że od hoteli odróżnia ich dbałość o każdego gościa i poczucie wspólnoty – głównie dzięki wspólnej kuchni i posiłkom. Continue reading „Odetchnij od miasta – Aleksandra Bogusławska”

Bałtyk. Historie zza parawanu – Aleksandra Arendt

Spodziewałam się czegoś innego – po tytule i obrazku na książce sądziłam, że będzie to lektura o modzie parawanowej, która zapanowała nad polskim morzem, że obali się mity i humorystyczne historie. A co w zamian za to dostałam?

Historie zza parawanu.

Bałtyk to piękne, chociaż niepokorne morze i właśnie o tym pisze autorka. Przedstawia nam historie latarni morskich, obala różne mity z nimi związane, przytacza opowieści i legendy. Informuje nas o całych miejscowościach, ale i o maleńkich kościołach, które zostały porwane przez wzburzone fale, tłumaczy jak działa erozja i jak cierpi na tym brzeg morski. Pokazuje nam gdzie zaczęło się narciarstwo i opowiada o ludziach, którzy byli bardzo związani z morzem. Mnóstwo ciekawych informacji, zdjęć i dokumentów, które sprawiają, że lektura wydaje się poprawna i kompletna.

Co dostajemy w historiach zza parawanu?

Przede wszystkim ogrom informacji, o których nie mieliśmy zielonego pojęcia. Nie wiedziałam, że nad morzem pozostała tylko jedna ściana pewnego kościoła, ponieważ morze podmywało brzeg, a na plażę kiedyś można było zjechać windą z bardzo stromego zbocza. Obejrzałam mnóstwo ciekawych zdjęć, poznałam ciekawe postaci. Nie do końca tego się spodziewałam, myślałam, że będą to raczej humorystyczne opowiastki, ale tak też było nieźle. Muszę przyznać, że czytało się to dobrze, chociaż momentami trochę to wszystko się dłużyło. Może dlatego, że nastawiłam się na czystą rozrywkę, a dostałam naprawdę dużo informacji, czasem dokładnych i bardzo szerokich. Tej wiedzy jednak nie dowiecie się z żadnej innej książki, a autorka zrobiła naprawdę mnóstwo badań, zapytała wiele osób o to, jak naprawdę to było. Natrudziła się i znalazła dla czytelnika to, czego nie przeczyta w podręczniku i czego nie powie mu telewizja. Zapewne wiele osób z wybrzeża zna trochę tych historii, ale ja mieszkają na południu – nie znałam żadnej. Czegoś jednak zabrakło mi w tej książce – może była zbyt poprawna, szkolna, szablonowa? Odnosiłam wrażenie, że informacje są dosyć suche i bezpłciowe. Szkoda, bo książka miała ogromny potencjał i przede wszystkim została świetnie wydana. Jednak przyznam szczerze, że trochę się zawiodłam.

Podsumowanie.

Książka ciekawa i warta uwagi, ale nie nastawiajcie się na zupełną, odmóżdżającą rozrywkę, bo autorka poda Wam wiele informacji (na szczęście w dosyć lekkiej formie). Dowiecie się o wybrzeżu znacznie więcej niż sądziliście, odkryjecie pewne tajemnice i legendy, o których nikt już dzisiaj głośno nie mówi. A do tego wydanie tej książki to po prostu cudo! Idealna na prezent dla jakiegoś miłośnika Bałtyku. Nie spodziewajcie się jednak fajerwerków. Gdzieś na lubimy czytać zostałam, że ktoś porównał ją do wypracowania szkolnego i zdecydowanie się zgadzam.

Autor: Aleksandra Arendt
Tytuł: Bałtyk. Historie zza parawanu.
Wydawnictwo: Poznańskie
Liczba stron: 255.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.

Żniwiarz. Trzynasty księżyc – Paulina Hendel

Pewnie niektórzy z Was pamiętają, jak bardzo rozczarowała mnie pierwsza część i jaką poprawę odczułam po przeczytaniu drugiej. Śpieszę więc z informacją, że z części na część jest tylko lepiej.

Magda i wszyscy nawi.

Magda wciąż ma ciało Oliwii, a wynikają z tego same komplikacje. Do tego wszystkiego Pierwszy twierdzi, że tym razem to nie on jest największym zagrożeniem, a Nija, który powrócił z zaświatów i jest bardzo, bardzo zły. Faktycznie na świecie jest jakby mniej bezpiecznie – więcej nawich, ataki na ludzi. Może to być jednak związane z tym, że Pierwszy wymordował prawie wszystkich żniwiarzy. A może to jednak Nija? Nie wszyscy są jednak tak pokojowo nastawieni do Pierwszego jak Magda – Feliks i przede wszystkim Mateusz wcale nie są przekonani, że ten znów coś knuje. I jak zwykle rozbieżność opinii powoduje dużo komplikacji. Continue reading „Żniwiarz. Trzynasty księżyc – Paulina Hendel”

Ostatnia wyrocznia – James Rollins

Ciężko powiedzieć o tej książce jaka jest. Wiele się w niej dzieje, jest sporo naukowych niuansów, które utrudniają łatwe spojrzenie na nią. Nie ulega jednak wątpliwości, że napisana została przez profesjonalistę, który wiedział co robi.

Ostatnia wyrocznia.

Na oczach Gary’ego Pierca od snajperskiego strzału ginie starzec, który okazuje się być znanym naukowcem. Jeśli nie zabiłaby go kula, na pewno zrobiłyby to znacznie później skutki promieniowania, które odkryto u profesora. Tymaczasem do tajnej bazy Simgy zostaje przyprowadzona autystyczna dziewczynka, sawantka, która okazuje się znakomicie rysować praktycznie przepowiadając przyszłość. Daleko w rosyjskich górach budzi się natomiast poszukiwany i uznany za zaginionego Monk, którego uwalniają przetrzymywane w tajnej rosyjskiej bazie autystyczne dzieci. W ślad za uciekinierami ruszają nie tylko służby specjalne, ale także śmiertelnie niebezpieczne zwierzęta. Continue reading „Ostatnia wyrocznia – James Rollins”

Bogini niewiary – Tarryn Fisher

Bogini niewiary – Tarryn Fisher

Kiedy tylko na portalu Czytam Pierwszy zobaczyłam nowa książkę Tarryn Fisher nie wahałam się ani chwili – muszę ją mieć i jak najszybciej przeczytać. A potem przyszła do mnie i ciągle odkładałam lekturę na później, bo miałam już mocno zakolejkowane książki. Ale w końcu, pod koniec września, zmobilizowana wycofaniem książki z portalu postanowiłam się pośpieszyć.

Ateiści, którzy modlą się i klęczą.

Yara ucieka z miasta do miasta i porzuca w nich kolejnych facetów. Jest ich muzą, łamie im serca zanim oni zdążą zrobić to jej. W Seattle jednak wydaje się, że zapuści korzenie – ulegając niechętnie czarowi muzyka Davida zakochuje się, przyjmuje oświadczyny i bierze z nim ślub. Cały czas jednak ma w pamięci to, że wokalista otoczony jest przez wianuszek fanek, szczególnie jednej, natrętnej i wyrachowanej, a Yara myśli, że nie ma z nimi szans. Porzucona w dzieciństwie nie chcę doświadczać tego samego w życiu dorosłym, więc sama ubiega wypadki. Czułość i zapewnienia Davida, że jest najważniejsza na niewiele się zdają. Continue reading „Bogini niewiary – Tarryn Fisher”

Wszystkie dobre rzeczy – Clarie Fisher

Wszystkie dobre rzeczy – Clarie Fisher

Kiedy przeczytałam opis „Wszystkich dobrych rzeczy” Cler Fisher to pomyślałam sobie, że będzie idealna dla mnie. Thrillery, kryminały i wszystkie tym podobne gatunki to zdecydowanie mój konik i coś, co z największą przyjemnością przeczytam. Lekturę jednak odkładałam dosyć długo i na początku żałowałam że to zrobiłam, ale potem coś przestało mi grać w tej książce.

Wszystkie dobre rzeczy.

Beth zrobiła coś bardzo złego. Trafiła za swój czyn do więzienia i tam rozpoczęła terapię pod okiem Eriki. Dziewczyna jest przekonana, że zrobiła coś tak bardzo złego, że nie zasługuje na nic dobrego w swoim życiu. Terapeutka próbuje uświadomić jej, że w życiu nie dzieją się tylko przykre rzeczy. Beth w sporządza listę, na której umieszcza wszystkie dobre rzeczy, które wydarzyły się w jej życiu. Zaczyna od najlepszej rodziny zastępczej jaką miała, przeprowadza nas przez wszystkie swoje przyjaźnie, flirtowanie w kinie, miłość, moment kiedy pierwszy raz zobaczyła swoje dziecko i dochodzi do kulminacyjnego punktu, który przekreśli wszystko inne. Autorka tym samym próbuje przez całą książkę przekonać nas, że nawet bardzo zły człowiek ma prawo do radości. Continue reading „Wszystkie dobre rzeczy – Clarie Fisher”

Rzeźnicy i lekarze – Lindsey Fitzharris

Rzeźnicy i lekarze – Lindsey Fitzharris

Kiedy zobaczyłam, że Rzeźnicy i lekarze będą wydani przez Wydawnictwo Znak okropnie się ucieszyłam, ponieważ historia medycyny i w ogóle tematyka medyczna jest mi niezwykle bliska. Zaczęło się od Greys anatomy, by przerodzić się w prawdziwą miłość do książek Jurgena Thorwalda. Wiedziałam więc, że na pewno przeczytam tę książkę i na pewno opowiem Wam o niej. Miałam tylko nadzieję, że się nie rozczaruję ponieważ Thorwald bardzo wysoko postawił poprzeczkę.

Makabryczny świat medycyny i rewolucja Josepha Listera.

Joseph Lister dorastał w pobożnej rodziny kwakrów. Jego ojciec był znanym konstruktorem udoskonalonego mikroskopu, to też Lister był dobrze zaznajomiony z tym wynalazkiem. Rozpoczął naukę na wydziale medycznym w Londynie, a następnie tam podjął swoją chirurgiczną praktykę. W tamtym czasie już zaczęto używać chloroformu do uśmierzenia bólu oraz usypiania pacjentów, dlatego operacje chirurgiczne mogły stawać się coraz dłuższe. Wciąż jednak na sali operacyjnej panował brud, ponieważ lekarze nie myli rąk ani narzędzi, a często do kolejnej operacji zakładali zakrzepły od krwi fartuch. Continue reading „Rzeźnicy i lekarze – Lindsey Fitzharris”

Przebudzeni bogowie – Sylvian Neuvel

Przebudzeni bogowie – Sylvian Neuvel

Nie przepadam za gatunkiem science-fiction. Ani w literaturze, ani w kinie, ani w ogóle. Jednak od czasu do czasu postanawiam jednak coś zobaczyć lub przeczytać, bo zarys fabuły mnie zainteresuje. Tak było ze Stranger things, które po prostu mnie zauroczyło. Po przeczytaniu opisu Przebudzonych bogów postanowiłam dać szansę tej lekturze.

Archiwa Temidy.

Przebudzeni bogowie to druga część Archiwów Temidy (pierwsza to Śpiący giganci). Temida to robot, heros ukryty w ziemi, którego doktor Franklin odnalazła w kawałkach. Temidą może kierować tylko dwójka żołnierzy Kira oraz Vincent. Po ciężkim czasie, w którym przyszło im pokonać obcego robota wreszcie odnajdują upragniony spokój. Jednak nie na długo. W centrum Londyn materializuje się robot, który wygląda na większego od Temidy i bardziej nowoczesnego. Nikt nie wie czego chce i jak go pokonać i czy w ogóle będzie to konieczne. Dopiero kiedy robot zabija ludzi zaczyna się walka z czasem. Wszystkie służby zaczynają szukać jakiegoś sposobu. Robi to również naukowiec doktor Franklin, która powróciła do świata żywych dzięki kopii, która została robiona z jej DNA. Tymczasem robot wciąż zabija. Continue reading „Przebudzeni bogowie – Sylvian Neuvel”

Dalekie Pawilony – M.M. Kaye

Dalekie Pawilony – M.M. Kaye

Pięknie wydane, zachęcające opisem i zapowiedzią, że jest to angielska klasyka, która zafascynowała miliony czytelników i widzów. Jak miałabym nie chcieć przeczytać tej książki? Trochę przypominała mi Falconesa, trochę Folleta, więc byłam pewna, że będę zadowolona.

Piękno Dalekich Pawilonów.

Asthon przyszedł na świat w Indiach, ale jego rodzice to Anglicy, którzy przenieśli się chwilowo do tego kraju. Niefortunnym zbiegiem okoliczności jego matka umiera tuż po porodzie, natomiast kilka lat później jego ojciec zapada na tyfus. Hinduska opiekunka Sita aby uratować chłopca w ogarniętych powstaniem sipajów Indiach przeciwko obcym usynawia go i robi wszytko, aby dziecko nie odczuło, że zostało osierocone. Continue reading „Dalekie Pawilony – M.M. Kaye”

Drapieżny ród Piastów – Sławomir Leśniewski

Drapieżny ród Piastów – Sławomir Leśniewski

Kiedy zobaczyłam tę książkę u Wydawnictwa Literackiego pomyślałam: cóż mi szkodzi? Tak dawno nie czytałam czegoś historycznego, że to aż wstyd po moich studiach. A że z Piastami zawsze bardzo się lubiliśmy (wyłączając rozbicie dzielnicowe, które dostało mi się na egzaminie i które nadal pozostaje w mglistych zakątkach mojego mózgu), to postanowiłam co nieco odświeżyć swoją wiedzę i sprawdzić czy historyk i czy czytelnik będą zadowoleni z lektury.

Drapieżny ród Piastów.

Legendarnym już trochę protoplastą rodu był Piast Kołodziej, jednak Leśniewski próbuje sprawdzić kim tak naprawdę był. Wikingiem? Normanem? Słowianinem? Nie boi się zadawać ciężkich pytań, na które nie ma jasnych odpowiedzi. Przeprowadza nas przez historię rodu od pierwszego władcy Mieszka I aż do sławetnego Kazimierza Wielkiego. Continue reading „Drapieżny ród Piastów – Sławomir Leśniewski”