Chack. Gracze. Opowieść o szulerach – Włodzimierz Bolecki

Widząc opis fabuły tej książki pomyślałam, że to coś naprawdę świetnego. Powieść historyczna to to, co lubię niemalże najbardziej, bo jest za równo połechtaniem mojego historycznego wykształcenia i odskocznią w dobrą literaturę, której fabuła płynie. Na dodatek miała to być uczta, opowieść o człowieku historii nieznanym, z ciekawym życiorysem. Co dostałam? Coś innego…

Chack, czyli upadek Rzeczypospolitej.

Ignacy Chadźkiewicz to znany w historii szuler, który potrafił oszukać niejednego gracza. Żyjący w czasach rozbiorów pojawia się na scenie tuż przed Konstytucją 3 Maja, w obronie której walczy świadcząc także swoje szulerskie usługi. Oprócz Chacka, na wpół historycznej postaci poznajemy również mnóstwo innych osób – Kościuszkę, generała Jasińskiego, Kossakowskiego, Branickiego, Kołątaja i wielu innych. Brali udział w walce za lub przeciwko Konstytucji i byli postaciami historycznymi. Niewiele jest tam bohaterów fikcyjnych, za to niektóre wydarzenia zostały przedstawione w sposób bardzo prawdopodobny. Całość mocno przetykana jest fragmentami z różnych pamiętników z epoki, które przybliżają nie tylko tamte wydarzenia, ale również pewne społeczne i kulturalne aspekty. Dowiadujemy się zatem jak to wszystko wyglądało niemalże z pierwszej ręki.

Ja zamieniłabym tytuł.

Jak dla mnie ta książka nie ma wiele wspólnego z Chackiem, którego przezwisko znajduje się w tytule, powiększone kilkakrotnie, podkreślone i wyróżnione innym kolorem. Czy to przypadkiem nie znaczy, że jest głównym bohaterem? W związku z tym, że jest to postać na wpół historyczna, o której niewiele wiadomo, to zakładałam, że wszystkie sytuacje będą – jak to czasem bywa w powieści historycznej – sfabularyzowane, wymyślone, możliwe, że oparte na faktach, ale jednak wykreowane przez autora. A co otrzymałam? Rozprawę na temat upadku I Rzeczypospolitej, w której niewielkie fragmenty fabularne wplecione są w całą masę materiału historycznego. Tylko, że wydaje mi się, że nie na tym rzecz polegała i nie tego miała dotyczyć książka. I moim zdaniem nie jest to nawet powieść historyczna. Taką książkę można z powodzeniem przeczytać aby dowiedzieć się jak taka Targowica i obrona Konstytucji wyglądała głównie w pamiętnikach z epoki. Gdyby tytuł trafnie dobrano do tematu książki, to zamiast wytłuszczonego, wielkiego Chack powinno znaleźć się na okładce ogromne: Rzeczpospolita.

Jeśli chodzi o wspominany na okładce utwór artystyczny to zdecydowanie nie można mu nic ująć – wszystko jest w charakterze epoki, doskonale opisane, a rozmowy między ludźmi rozbuchane epitetami, porównaniami i monologami. Tak właśnie bywało w tamtych czasach, co autor idealnie oddał. Niestety, wcale to nie ułatwia lektury, a pamiętniki z epoki nie dla wszystkich mogą być lekkie i przyjemne. Przyznam szczerze, że trochę się męczyłam z tą książką, czego bardzo żałuję, bo nastawiłam się na świetną powieść historyczną! I owszem, dostałam świetną, ale historię z motywami powieściowymi. To nie to samo, zdecydowanie.

Nie można niczego odjąć okładce, która jest wręcz genialna. Jest to reprodukcja mało znanego obrazu, ale to, co przedstawia jest skrzętnie ukryte w treści książki. Czytelnik przed lekturą może się temu jedynie przyglądać. Oczywiście książka jest cudnie wydana, ale mocno rozminęła się ze swoim tematem, który miał zachęcać do lektury. Szybko jednak okazuje się, że ktoś mocno się pomylił, a my nie dostajemy tego, na co czekaliśmy. Nie lubię, kiedy w opakowaniu słodkich lodów znajduję koperek…

Podsumowanie.

Książka świetnie napisana, z mnóstwem pamiętników z epoki, faktów historycznych, postaci, ale nie tego się spodziewałam po przeczytaniu opisu książki. Tytułowego Chacka można tylko sporadycznie i na krótko spotkać na kartach powieści, co boli bardziej niż się spodziewałam, bo nie tego oczekiwałam. Chciałam dobrej powieści historycznej, dostałam historię w pigułce, zbiór pamiętników z epoki, momentami ciężkich do przebrnięcia. Jeśli ktoś lubi te tematy, a upadek I Rzeczypospolitej i rozbiory go interesuje to będzie zadowolony. Nastawienie do książki (po przeczytaniu czego mniej więcej dotyczy) jest bardzo ważne. Zwłaszcza, jeśli na okładce mamy streszczenie innej niż znajdziemy w środku.

Moja ocena: 4/5 (za wydanie i mimo wszystko ogromny warsztat historyczny)

Autor: Włodzimierz Bolecki
Tytuł: Chack. Gracze. Opowieść o szulerach
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 650.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.