Choinka cała w śniegu – Joanna Szarańska

Mam strasznego pecha do kontynuacji i bardzo często zdarza mi się czytać coś nie od pierwszego tomu. Podobnie było tutaj, więc nie byłam zżyta z bohaterami, nie znałam ich wcześniej i może dlatego moje przywiązanie nie jest zbyt duże. Jednak kiedy tak patrzę z perspektywy czasu to ta książka ma coś w sobie co sprawia, że wciąż do niej wracam myślami.

Witamy na ulicy Weissa.

W bloku na ulicy Weissa w tym roku nie będzie sąsiedzkiego spotkania wigilijnego, bo nikt nie ma na to czasu. Marzena zajmuje się małym dzieckiem, Anka przygotowuje do przeprowadzki, Monika skręciła kostkę i jest uziemiona, natomiast Zuza rzuca się w wir instagramowego wyzwania świątecznego. Co zatem ze świętami?

Zaśnieżona Kalwaria.

Autorka nie pozostawia czytelnika nieobeznanego z poprzednimi tomami całkiem samego – wyjaśnia szybko i klarownie i całkiem zgrabnie niejasności i w skrócie przemyca niektóre wydarzenia z przeszłości. Do tego wszystko okraszone jest lekkim, żartobliwym tonem, który nawet nieco negatywne wydarzenia zmienia w parsknięcia śmiechu. Podobała mi się właśnie ta lekka atmosfera, nieco prześmiewczy ton dotyczący gorączkowych przygotowań, zafiksowania na tematy świąteczne i zazdrosnego ojca. Najbardziej do gustu przypadła mi historia Stelli i Krzysia, ale zapewne jest to związane z tym, że to zupełnie nowy wątek, był więc zdecydowanie najbardziej rozbudowany.

Na początku, po przeczytaniu tej książki byłam dosyć sceptycznie nastawiona i wydawało mi się, że w większości bohaterowie zostali trochę porzuceni, ich wątki nierozbudowane i niezaopiekowanie. Jednak z perspektywy czasu łapię się na tym, że wracam myślami do bohaterów, że jednak trochę się z nimi zżyłam. A co dopiero gdybym czytała już trzeci tom! Nie popełniajcie więc mojego błędu i czytajcie za koleją, bo wtedy na pewno wszystkie wątki Wam się domkną, a Wy będziecie emocjonalnie związani z bohaterami. Fabuła jest całkiem interesująca, bohaterowie dosyć wyraziści, dialogi płynne i bardzo prawdopodobne.

Podsumowanie.

Lekki, przyjemny ton powieści, radosny czas oczekiwania na święta, w nieco krzywym zwierciadle. Autorka traktuje trudne tematy z lekkim przymrużeniem oka, z humorem, który zdecydowanie je oswaja. Wątki większości bohaterów są krótkie, ale mimo to przyciągają i sprawiają, że emocjonalnie człowiek związuje się z mieszkańcami ulicy Weissa. Myślę, że gdybym przeczytała po kolei każdą część byłabym o wiele bardziej zadowolona z lektury, chociaż z perspektywy czasu łapię się na tym, że myślę o tej książce i jej bohaterach chcąc wiedzieć co będzie dalej (i co było wcześniej).

Autor: Joanna Szarańska
Tytuł: Choinka cała w śniegu
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 368
Moja ocena: 4/5.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.