Co książkoholik znajdzie na Netflixie?

Mam wrażenie, że już wszyscy o tym pisali, więc wypowiem się i ja: jestem zakochana w Netflixie (który również oczarował mojego Lubego). Założyłam konto tylko dla Ani, nie Anny, a zostałam na dłużej i pochłaniam obecnie Rivendale. Co jednak typowy książkoholik może tam znaleźć?

 

  1. Ania nie Anna, czyli serialowa ekranizacja znanej i lubianej powieści Ania z Zielonego Wzgorza. Mam wrażenie, że to już trochę obowiązek, każdy musi to zobaczyć. Ładnie nakręcony serial, super dobrani aktorzy i powalająca Ania, która jest urocza, chociaż brzydka. Zakochałam się w tym serialu i już nie mogę doczekać się kolejnego sezonu. 
  2. 13 powodów, również ściągnięte z książki, której jeszcze nie czytałam. Hannah popełnia samobójstwo i zostawia po sobie 13 taśm na których wyjaśnia dlaczego to zrobiła. Troszkę momentami mi się dłużyło, ale generalnie serial bardzo dobry. 
  3. Plotkara to serial nakręcony na podstawie serii o tej samej nazwie Katherine McGee, który mnie osobiście bardzo się podobał, chociaż znacząco różnił się od książek (dawno to czytałam, no, ale Chuck i Blair?!). Jednak warto to obejrzeć choćby ze względu na drogie rzeczy i super muzykę. 
  4. Co prawda Wiedźmin jeszcze nie powstał, ale ja już wiem, że będę wierną fanką! No, chyba, że się okaże, że Geralta naprawdę zagra Karolak, to wtedy podziękuję. 


To tylko lista niektórych seriali, które mogą się Wam spodobać ze względu na książki, ale jest całe mnóstwo innych, nie opartych o literaturę a równie świetnych: 
1. W garniturach opowiada o Mike’u, genialnym oszuście który dzięki zbiegowi okoliczności zaczyna pracę w znanej i potężnej kancelarii z niereformowalnym Specterem. Problem polega tylko na tym, że chłopak nie jest nawet prawnikiem, a ze studiów został dawno temu wyrzucony. 

2. Frankie i Grace serial opowiada o dwóch 70-latkach, które dowiadują się, że ich mężowie są gejami. Rozsypane próbują ułożyć sobie życie na nowo. W życiu tak się nie uśmiałam! 


3. Rivendale to maleńkie miasteczko z całym mnóstwem tajemnic. Kiedy ginie dziedzic najpotężniejszego rodu wszystkie ukryte sekrety powoli zaczynają wychodzić na wierzch. Moje serce skradł w tym serialu Jughead.

4. Telefonistki to kobiety mniej lub bardziej niezależne pracujące w dużej firmie telekomunikacyjnej. Cztery różne kobiety – oddana i zdradzana żona, zahukana dziewczyna ze wsi, buntownicza bogata panienka i ona – oszustka, złodziejka i krętacza. Jak to się w ogóle stało, że zostały przyjaciółkami? 

5. Stranger things to historia chłopca, który w pewną ciemną noc ginie, lecz jego matka i przyjaciele wierzą, że został porwany przez nieznanego potwora. Wszystkie dziwne wydarzenia zdają się tylko to potwierdzać. Serial osadzony w amerykańskim miasteczku lat 80-tych. Świetny, super wykreowany, momentami straszny i zabawny. 

6. The Crown opowiada o młodości i początkach rządów Elżbiety II na angielskim tronie. Chwilę wcześniej czytałam książkę o niej, dlatego informacje miałam całkiem na świeżo, a dodatkowo ten serial dla mnie jako historyka to prawdziwa gratka. Piękne stroje, klejnoty koronne i wszystkie cienie i blaski rządzenia wielką monarchią. 

Jeśli oglądaliście coś fajnego, co ja pominęłam – dajcie znać, chętnie rozpocznę przygodę z nowym serialem, albo obejrzę coś w nudny wieczór.