Dieta clear skin – Nina i Randa Nelson

Kiedy przeczytałam, że będzie to ostatnia książka o dbaniu o cerę, którą przeczytam pomyślałam – no wreszcie coś rozprawi się z moim trądzikiem! Nie jest on może jakiś straszny, ale uciążliwy i czasem mocno dołujący. Byłam więc zmotywowana i doskonale nastawiona, że rozprawię się z tą paskudą w 6 tygodni!

Skóra bez trądziku w sześć tygodni.

Nina i Randa Nelson były gwiazdami Youtube’a i reklam, występowały w teledyskach znanych osób. Wszystko jednak legło w gruzach kiedy nagle na ich twarzach wysypał się okropny trądzik. Dziewczyny po wielu kuracjach dermatologicznych zdecdywoały się na zupełnie beztłuczową dietę, która sprawiła cuda. Pozbyły się całkowicie trądziku w sześć tygodni, a swoimi efektami podzieliły się na Youtube. I zdobyły dzięki temu rzeszę fanów, którym pomogły.

Dziewczyny proponują wegańską dietę beztłuszczową, która zakłada, że wyeliminowane zostaną absolutnie wszystkie tłuszcze (w tym również te dobre z orzechów i awodako), a podstawą staną się produkty skrobiowe. Dieta nie zakłada żadnych ograniczeń kalorycznych, ilości posiłków, czy odpowiednich pór żywienia.

Wegańsko i beztłuszczowo.

Dziewczyny proponują w swojej diecie przejście na weganizm, co już od razu wzbudziło mój niepokój, a następnie sprzeciw. Łatwo im było powiedzieć, że to najlepsza opcja z możliwych i do tego zmiana jest banalna, skoro po jakimś czasie przyznają, że są na niej od zawsze. Jako mięsożerca, który kocha jajka uważam, że wcale to nie jest takie proste jak się im wydaje.

1/3 książki w ogóle moim zdaniem nie musiałoby być, ponieważ ta część skupia się na tym, jaka też Dieta Clear Skin jest świetna, pomocna, oparta na braku tłuszczów, świetna, pomocna i oparta na braku tłuszczów, świetna… i tak w kółko tylko innymi słowami. To mnie trochę denerwowało, bo cały czas mówiłam sobie pod nosem – dajcie mi konkrety! Skoro już mam tę książkę w ręku, to można się domyślić, że uwierzyłam, że jest świetna, nie trzeba mnie więcej przekonywać. Kolejna część to wskazówki dotyczące diety, ale także ogólnej pielęgnacji i motywacji do pokonania problemu trądzikowego. Ostatnia część to lista gotowych przepisów, które można z powodzeniem wykorzystać. Niestety, zaznaczyłam może 5 z nich wszystkich, ponieważ reszta składała się głównie z dziwnie brzmiących produktów albo z takich, których po prostu nie lubię. A chcę mieć ciągle jeszcze przyjemność z jedzenia.

Dziewczyny skupiły się na swoich doświadczeniach, przedstawiają również wiele historii innych osób, które skorzystały z ich diety i osiągnęły dobre wyniki. Wszystko zostało również skonsultowane z lekarzami, wielu z nich wypowiedziało się na różne tematy i ich opinie znalazły się również w książce.

Dieta zakłada odrzucenie wszystkich tłuszczów (nawet tych dobrych z orzechów i awokado), mięsa oraz wszystkich produktów odzwierzęcych (mleka, jajek, sera, śmietany, jogurtów). Całość opiera się na pełnoziarnistych produktach, skrobi (ziemianach głównie, które są niezwykle sycące) i wszelkiego rodzaju fasolach. Dziewczyny przekonują, aby dietę rozpocząć wtedy, kiedy ma się trochę więcej wolnego czasu, a nawet aby po 6 tygodniach, kiedy trądzik całkowicie zniknie wprowadzać po jednym produkcie, który chcielibyśmy jeść do diety i sprawdzić co się tak naprawdę nadaje i nie szkodzi nam. I taki początkowo miałam plan, ale nie mam pojęcia czy się zdecyduję.

Dostałam również w prezencie żel micelarny z firmy Elpha Farm, który jest w 94% z naturalnych składników (z tego co przeczytałam skład, to nie kłamią!) i na niego się przerzuciłam. W ciągu kilku dni zauważyłam super różnicę – moja cera zdecydowanie się polepszyła, wypryski zaczęły znikać, nowe się nie pojawiały, a ja nie miałam przesuszonej skóry. W czasie weekendu wróciłam do starego żelu (ale też nie odżywiałam się tak dobrze jak w czasie tygodnia) i już widzę nowe krostki.

Podsumowanie.

Dieta Clear Skin opiera się na wegańskich posiłkach i odrzuceniu wszystkich tłuszczów (też tych dobrych). W książce znajdziemy sporą dawkę motywacji, wskazówek od osób, które miały problem z trądzikiem i sobie z nim poradziły i mają informacje z pierwszej ręki. Doradzają, motywują, przekazują informacje od wielu lekarzy i dietetyków. Myślę, że jeśli dla kogoś przejście na weganizm (lub pozostanie przy nim a jedynie eliminacja pewnych produktów) nie jest problemem, to faktycznie może to działać. Ja jeszcze się waham, czy przystąpić do programu, czy potraktować go wybiórczo, wprowadzić nieco rzeczy do diety, a spróbować usunąć tłuszcze. Zobaczymy. Moje poczynania na pewno będę umieszczać na Instagramie.

Moja ocena: 4/5.

Autor: Nina i Randa Nelson
Tytuł: Dieta Clear Skin
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 350.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.