Jak wyjść z dołka emocjonalnego – Andrzej Bubrowiecki

Są czasem takie chwile w życiu człowieka, że najzwyczajniej w świecie potrzebuje czegoś, co pomoże mu przetrwać. To dołki, które przygniatają do ziemi, sprawiają, że nie chce się nic. Jeśli problem nie jest duży i nie wymagana jest akcja ze strony specjalisty, to książka może trochę podnieść na duchu, a nawet pomóc.

Jak wyjść z dołka emocjonalnego?

Mamy problemy w pracy, domu, z emocjami. Ciągle myślimy pesymistycznie, mamy objawy depresji, albo widzimy, że ktoś z naszych bliskich cierpi i nie może sobie sam poradzić. W takich chwilach przyjade się przyjaciel, specjalista lub (albo i) książka. Autor tego poradnika przeprowadza nas przez tajniki psychologii zaznaczając jak radzić sobie z dołkami emocjonalnymi, a nawet depresją zaznaczając, jakie objawy wymagają już leczenia u specjalisty. Dodatkowo przygotowane zostały ćwiczenia, które mają pomóc w zmianie myślenia – między innymi znajdziecie tam pięciodniową terapię, która ma Wam pomóc inaczej spojrzeć na świat. Będzie od Was wymagane napisanie listu do osoby, której wiele zawdzięczacie, albo zwizualizowanie sobie realnej, ale optymistycznej przyszłości Waszego życia.

Znajdziecie tam rozdziały dotyczące konktretnych problemów, sposoby radzenia sobie z nimi, ćwiczenia. Każdy rozdział poświęcony jest trochę innemu problemowi.

Czy warto czytać poradniki?

Generalnie nie czytam poradników, bo zwyczajnie na mnie nie działają. Miałam nadzieję, że z tym będzie inaczej, bo temat wydawał mi się odpowiedni, a formuła książki zachęcała. Znalazłam tam opisy różnych sytuacji, możliwości samopomocy, ćwiczenia, które skrupulatnie robiłam. I nie do końca poczułam się lepiej. Może chwilowo. Kolejny poradnik, który dla mnie był tylko książka do przeczytania, ponieważ po kilku dniach zupełnie zapomniałam o większości rad. Może to znak, że sama książka akurat mnie nie pomoże? Spróbowałam więc wrócić do niektórych fragmentów i potraktować ją nie jak książkę, ale jako podręcznik do którego się wraca.

Autor pisze prostym językiem, nie używa psychiologicznego żargonu, zwraca się do czytelnika jak do przyjaciela, nie pacjenta. Nie czuje się więc niekomfortowo, można łatwo wyciągnąć wnioski ze wszystkiego, co zostało tam napisane. Przy każdym ćwiczeniu jest trochę miejsca, aby zrobić własne notatki, wypełnić tabelki. Ja generalnie podkreśliłam całe mnóstwo cytatów i na pewno kiedyś jeszcze do nich wrócę. Może to właśnie jest klucz do sukcesu – żeby tę książkę czytać fragmentami i bardzo dokładnie i długo. Zresztą tak również sugeruje autor we wstępie. I wracać, wracać. Może poddałam się za szybko?

Generalnie byłam zadowolona z lektury. Prosta, jasna, w formie, która odpowiadała. Nie znajdziecie tam mocno psychologicznego żargonu, ciężkiego języka, który Was przytłoczy. Wysłuchanie specjalisty, który mówi do zwykłego człowieka i to jemu stara się pomóc.

Podsumowanie.

Dobrze napisana książka, poradnik, z ćwiczeniami i troszkę zbyt małą ilością miejsca na odpowiedzi. Przeprowadza nas przez tytułowy dołek emocjonalny od początku do końca – od nakreślenia problemu, jego objawów, przez radzenie sobie z nim, aż do pomocy, jeśli zobaczymy niepokojące objawy u kogoś bliskiego. Książka nie stosuje pscyholigcznego, ciężkiego żargonu, więc myślę, że może okazać się dosyć pomocna. Wydaje mi się, że zadziała na małe dołki, niestety na większe chyba żadna nie mogłaby pomóc.

Autor: Andrzej Bubrowiecki
Tytuł: Jak wyjść z dołka emocjonalnego?
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 300.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.