Recenzja

Jak zostać gwiazdą Instagrama, gdy jest się Beduinką?

Zjednoczone Emiraty Arabskie pozostają poza zasięgiem większości z nas. Jest to kraj arabski, z zupełnie odmienną kulturą od naszej, niezwykle bogaty, gdzie benzyna jest za grosze. Z drugiej strony wciąż żyją tutaj tradycyjne, beduińskie rodziny, niezbyt zamożne, próbujące żyć na pustyni. W tym wszystkim ciagle są młodzi ludzie, spragnieni kontaktów z rówieśnikami i światem, chcący nawiązać zakazane relacje (polegające często nawet na zwykłej rozmowie, czy flircie) z płcią przeciwną. Jak więc żyć pełną piersią w europejskim rozumieniu, a nadal pozostać skromnym beduińskim człowiekiem? Przekonałam się o tym wszystkim po lekturze książki Beduinki na Instagramie.

Media społecznościowe w tym momencie to potęga, z której mocy nawet często nie zdajemy sobie sprawy. To nie tylko nasz klucz do świata, ale także często narzędzie pracy i nauki. W ZEA to miejsce spotkań obu płci, i to dosłownie. Podobnie jak galerie handlowe do których niekoniecznie zagląda się z powodu zakupów. Młode Emiratki i emiraccy książęta przyjeżdzają tam, aby spotkać się (oczywiście nie oficjalnie) z płcią przeciwną, nawiązać niezobowiązujący flirt, pokazać się. Tam mężczyźni nie szukają żon – te mają takich miejsc nie odwiedzać. 


Pod czarnymi kandurami panie ukrywają najdroższe ubrania od projektantów, pięknie wypielęgnowane paznokcie i perfekcyjny makijaż i fryzurę. Na widok publiczny pokazują jedynie torebkę, chociaż czasem, niby przypadkiem spod burki wysunie się kosmyk czy dwa z nowym odcieniem, prosto od fryzjera. 

Miejscem, gdzie kobieta może pokazać się w całej okazałości (oprócz sypialni męża rzecz jasna) to wesela, na których wszyscy bawią się osobno oraz wydzielona dla kobiet przestrzeń w domu. Otoczone potężnym murem ogrody chronią je przed niechcianymi spojrzeniami i pozwalają czuć się swobodnie. To tam wszystkie kobiety spotykają się, plotkują i szukają żon dla swoich synów – ponieważ oni przed ślubem zobaczyć kobiety nie mogą. 

Każdy Emiratczyk jest utrzymywany przez Państwo – nie musi wcale chodzić do pracy, a jeśli już, to nikt go nie nadzoruje. Za swoje obywatelstwo dostaje całkiem sporo pieniędzy. Dlatego prawie niemożliwym jest uzyskanie legalnego pobytu stałego – żona z obcego państwa nigdy nie dostanie przywilejów męża, jej dzieci także (mimo, że ojciec będzie rodowitym Emiratczykiem). Mimo to w ZEA mnóstwo jest imigrantów z sąsiednich, biednych państw, którzy wypełniają rynek pracy, w zasadzie pracując na Emiratczyków, często za niewielkie pieniądze. 

Wyjątkowo o Autorce opowiem kilka słów dopiero teraz. Aleksandra Chrobak początkowo pracowała jako stewardessa w liniach lotniczych latających między innymi w ZEA, a następnie zamieszkała w Abu Zabi, aby tam pracować w biurze i obserwować niezwykle życie Emiratczyków. Poznała tę kulturę od podszewki i postanowiła wszystko opisać w swojej książce. 


Takich smaczków o których nie miałam zielonego pojęcia jest o wiele więcej. Z każdą stroną dziwiłam się coraz bardziej, zastanawiając, czy autorka tego wszystkiego nie wymyśliła – tak czasem nieprawdopodobnie to brzmiało. Ona jednak w sposób prosty i autentyczny odkrywa przed nami tamto miejsce i jego mieszkańców, pokazując to co ciekawe, inne, zaskakujące i powszechne dla ZEA. Nie ukrywa niczego, stara się też nie opiniować – ona po prostu przekazuje nam wiedzę, jakiej potrzebujemy do zrozumienia (albo próby) tamtej kultury. 

Czyta się to łatwo, lekko i przyjemnie, a ciekawe informacja pochłania się w moment. Autorka przedstawia nam poszczególne osoby, które stanęły na jej drodze i uchyla rąbka tajemnicy. Prezentuje nam osoby za równo bajecznie bogate, jak i zupełnie pozbawione środków do życia. Rodowitych Emiratczyków, oraz tych, którzy z tej społeczności zostali wykluczeni: ubodzy Beduini mieszkający na pustyni i imigranci, chcący dorobić się.

Spodziewałam się trochę czegoś innego  po tytule, choć sama nie wiem czego. Gwiazd Instagrama? Elektrotechnicznych zagadnień? Po prostu po enigmatycznym i trochę zabijającym z tropu tytule odkryłam prostą, ciekawą książkę, która dała mi bardzo wiele radości.

Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę. Jest ciekawie napisana, na modny ostatnio temat krajów arabskich i pokazuje autentyczny, chociaż dla nas pewnie nieprawdopodobny świat. Przeczytałam ją praktycznie jednym tchem mimo, że książki z tego kręgu kulturowego niekoniecznie do mnie przemawiają. Ta jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. 

 Cieszę się, że tutaj zajrzałeś Czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad – nic nie motywuje do dalszego działania tak, jak zaangażowanie Czytelników. 

  • Nie wiem, czy to książka dla mnie, ale przyznam, że te obce kultury są niezwykle ciekawe i fascynujące, ale jednak za nic w świecie bym się nie zamieniła z tamtejszymi kobietami. ;/

    • Jola

      Właśnie po przeczytaniu tej książki tym bardziej im współczułam. Z drugiej strony nasza kultura jest zupełnie inna, dla nich takie życie jest normą. Jeśli lubić lekkie opowieści o innych kulturach – sięgnij koniecznie, jeśli jednak wolisz uporządkowane, popularno-naukowe książki, to zdecydowanie odradzam.

  • Czytałam dość niedawno tę książkę i pomimo ogromnej miłości do Bliskiego Wschodu i wszystkim, co związane z kulturą muzułmańską muszę przyznać, że nie do końca byłam zadowolona z tej lektury 😉

    • Jola

      Ja właśnie miałam odwrotnie – książki o kulturze muzułmańskiej to totalnie nie moje klimaty, więc byłam bardzo sceptycznie nastawiona. A pozytywnie się zaskoczyłam 😉

  • O, słyszałam o tej książce i planuję ją przeczytać. W ostatnim czasie jakoś miałam okazję sięgnąć po kilka książek opowiadających o kobietach w kulturze islamu i najbardziej zaskoczyło mnie to, że one właściwie nigdy nie zostają same, od małego. W dzieciństwie są z siostrami i matką, potem od razu przechodzą pod opiekę męża i wprowadzają się do równie pełnego domu co ich rodzinny. Nie mieści mi się w głowie, że tam koncepcja samotności i prywatności jest tak odmienna. No i jak w takich okolicznościach robić zdjęcia na instagrama?

    • Jola

      Tylko i wyłącznie w strefie dla kobiet w domu, kiedy obserwuje Cię tylko siostra i matka – które najpewniej robią dokładnie to samo. Dla mnie chyba najgorsze było to, że nawet na weselach nie są razem z mężczyznami – bawią się same, zawsze w towarzystwie kobiet. Kocham taniec, dlatego to mnie tak bardzo boli

  • Świetna recenzja! Przeczytam z ciekawości po takim zachęceniu! 🙂

    • Jola

      Serdecznie polecam 😉

  • Nie słyszałam o tej książce! Tytuł, okładka, opis wydaje się interesujący! Uwielbiam czytać o innych kulturach i poznawać różnice kulturowe, więc to coś dla mnie. A życie kobiet w krajach arabskich jest naprawdę ciekawe. Muszę rozejrzeć się za tą książką.

    • Jola

      Naprawdę warto, chociaż to nie jest standardowa opowieść o krajach arabskich, ale na pewno ciekawy punkt widzenia. I na pewno wiele informacji było dla mnie zupełnym zaskoczeniem

  • Ta książka już od jakiegoś czasu czeka na mnie na czytniku 🙂 muszę się w końcu za nią zabrać 🙂

    • Jola

      Koniecznie! Nie zajmie Ci to dużo czasu, a na pewno dowiesz się sporo ciekawych rzeczy. Po lekturze koniecznie daj znać jak Ci się podobało, a jeśli napiszesz recenzję na blogu to bardzo chętnie poczytam 😉

  • Zaciekawiłaś mnie, bo do tej pory odrzucałam ten tytuł jako coś poza moim obszarem zainteresowań:) Pozdrawiam

    • Jola

      Miałam dokładnie tak samo! Kraje arabskie są oczywiście ciekawe dla nas, Europejczyków, ale ja jakoś nigdy nie byłam przekonana. A potem z nudów, bo nic innego nie miałam pod ręką zaczęłam czytać i… byłam zadowolona z wyboru 😉

  • Z chęcią po książkę sięgnę, zawsze to źródło wiedzy o innej kulturze, zwłaszcza, że w odniesieniu do współczesnych trendów społecznych. 🙂
    Bookendorfina

    • Jola

      O tak, temat Instagrama jest ostatnio bardzo popularny, ale niestety w książce jest o nim zdecydowanie za mało. Więcej natomiast poczytasz o Facebooku 😉 chociaż w sumie teraz to jedno i to samo 😉

  • Ależ mnie ta książka zaciekawiła! Co nieco słyszałam już o Emiratach, ale jak widzę dość mało. 😉 Koniecznie sobie kupię i przeczytam. 😀

    • Jola

      Na pewno poznasz niestandardowe podejście do ZEA, coś, czego nie zobaczysz nigdzie indziej. Polecam też śledzić Instagrama autorki – wrzuca wiele ciekawych zdjęć 😉