Ken Follet – Niebezpieczna fortuna

Kiedy moja babcia zachwyciła się Folletem już wiedziałam, że te książki zdecydowanie będą dla mnie. Nie mogłam więc pozbawić się możliwości zapoznania się z jego twórczością i tak w moje ręce wpadła Niebezpieczna fortuna – książka, która mnie pochłonęła. I ja ją pochłonęłam.

Potęga Pilasterów.

W XIX wiecznej Anglii jednym z najpotężniejszych banków jest bank należący do rodziny Pilasterów. Oprócz ogromnego bogactwa mają oni jednak w swoich szeregach ludzi rządnych władzy, pieniędzy i nie dbających o interesy. Przeciwieństwem jest Hugh, młody chłopak, syn jednego z braci, który popełnił samobójstwo po tym, jak jego własny biznes zbankrutował. Pracując dla banku ciężej niż reszta rodziny Hugh próbuje osiągnąć to, czego zawsze pragnął pozostając jednocześnie wierny swoim moralnym ideałom.

Ten niezwykle zdolny i ambitny człowiek ma wielu przeciwników, ale chyba największym jest jego ciotka Augusta. Podstępna, władcza i skora do manipulacji w imię dobra swojego i syna. Nawet sukces banku stoi niżej niż jej priorytety. Będzie knuć, mieszać i wykorzystywać wszystkich dookoła.

Mnóstwo bohaterów, zdrada, morderstwo i miłość.

W tej książce znajdziecie wszystko to, co powinna posiadać dobra powieść. Jest co prawda historyczna, ale uważam, że jest to stwierdzenie trochę na wyrost, ponieważ autor posłużył się tylko niektórymi rzeczywistymi postaciami oraz ogólnym tłem ekonomicznym ówczesnej Europy i Ameryki Północnej. Jednak jeśli nie lubicie powieści historycznych nie macie się czego obawiać – autor naprawdę bardzo niewiele Wam przekaże. Nie uważam tego za minus, zdecydowanie tło historyczne nadało tej powieści mocne, realne kształty i nadało pęd fabule.

Tutaj jest wszystko: miłość, przyjaźń ponad wszystko, intrygi, zdrady, morderstwa, dobre uczynki, zabawa i wyższe sfery. Poznacie wiele osób, które potrafią bądź nie zachować się na salonach, przyjrzycie się strajnej biedzie, a także upadkowi najsilniejszych. Follet ciekawie przeprowadza nas przez całą historię, nie pozwala nam się zatrzymać na zbyt długo, prowadzi krętymi ścieżkami fabuły. Projektuje też naprawdę ciekawych bohaterów – dosyć jednoznacznych, ale jednak barwnych, którzy dużo wnoszą do powieści.

Kolejny ulubieniec.

Pewnego pięknego dnia w ręce wpadła mi książka Ildefonso Falconesa. I przepadłam. Podobnie było z Wilburem Smithem, w którym zaczytywałyśmy się razem z babcią. Teraz przyszedł czas na Folleta, który łączy cechy obu tych pisarzy. Nie jest moim zdaniem tak genialny jak Falcones, nie konstruuje tak mocno osadzonych w historii powieści, raczej podaje to wszystko na tacy z historią jako przystawką. Miałam wrażenie, że jego styl jest właśnie bardzo podony do Smitha – czasem nieco przesadzony, ale jednak przyjemny dla oka i wyobraźni. Myślę, że nie będziecie się nudzić, jeśli zaczniecie swoją przygodę z Folletem.

Podsumowanie.

Serdecznie polecam Wam Niebezpieczną fortunę. To ciekawa, wielowątkowa powieść lekko historyczna, która pokaże Wam kulisy XIX-wiecznej Anglii i wielkiej, bankierskiej potęgi. Razem z Hugh będziecie dorastać, cierpieć i kochać ponad wszystko. Zobaczycie czym jest bieda, ale i ogromne bogactwo. Przygotujcie się naprawdę na coś niesamowitego.

Autor: Ken Follet
Tytuł: Niebezpieczna fortuna
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 600.