Kotka i Generał – Nino Haratischwili

Lubię książki, które mają więcej niż 500 stron. Można zatracić się w historii, poznać bohaterów i zostać tak naprawdę na dłużej. Do tego Kotka i Generał oferowali mi wszystko, co chciałam: zagadkę, nieco zaplątaną historię, morderstwo i wojnę. Temat, który porusza książka nie jest łatwy, ale zdecydowanie świetnie napisany.

Kiedy Generał wynajmuje Kotkę.

Pewna aktorka nazywana Kotką otrzymuje od wpływowego człowieka, Generała propozycję. Ma wcielić się w rolę zamordowanej i zgwałconej dawno temu Gruzinki, Nury i nagrać wideo. Jest do niej łudząco podobna. Jednak jaka historia kryje się za prośbą tego człowieka? Co wydarzyło się wiele lat temu w małej, gruzińskiej wiosce? Generał będzie chciał, aby sprawiedliwości stało się za dość.

Po piętach depcze mu dziennikarz, Onno, który dawno temu rozpoczął pisanie jego biografii i natrafił na historię Nury. Dzisiaj, po wielu tragicznych wydarzeniach znów postanawia wznowić próbę napisania książki, którą zablokował sam Generał.

Ciężko napisać więcej o tej książce, aby nie zdradzić czegoś, co może naprowadzić Was na trop, więc tutaj skończę moje streszczenie.

Wojna czeczeńska.

Poznajemy dwie twarze generała – przed Nurą i po niej. Wydaje nam się, że wiemy o nim wszystko, a on co rusz nas zaskakuje. Postaci dziennikarza i Kotki zostały świetnie nakreślone, są barwne, ciekawe i żywe. Kotka to typowa, rozpieszczona dziewczyna, której się wydaje, że może wszystko, że jej tragiczna sytuacja obliguje ją do oceniania wszystkich wokoło. Onno, dziennikarz, po trupach chce dotrzeć do swojego zamierzonego celu. Natomiast Generał w swojej chłodnej logice i kalkulacji próbuje sam wymierzyć sprawiedliwość. Autorka opowiada o przeszłości wszystkich ważnych pojawiających się postaci: Generała, Kotki, Onna, pomocnika Generała, Szapiry, trzech dawnych dowódców Generała, jego przyjaciela z wojska, żony i córki. Cała historia obleczona jest w wiele innych, rozgałęzia się jak drzewo, a wszystkie opowieści są tak samo ważne. Piękny język, ciekawa historia, trochę dygresji, które jednak sprawiają, że człowiek zaczyna się zastanawiać co tak naprawdę jest złe, a co dobre. Czy na pewno motywacja i postępowanie wszystkich bohaterów są właściwe? A może źle ich oceniliśmy?

To książka, która poddaje w wątpliwość wiele rzeczy, która rozwija, daje do myślenia. Straszna historia została opowiedziana z perspektywy kilku osób, została przedstawiona tak, że nic nie jest czarne albo białe. Niesamowity, nieco melancholijny i mroczny klimat książki sprawiają, że w człowieku budzi się jakaś empatia.

Kotka i generał to prawdziwy grubasek – ponad 600 stron przyjemności. Zakończenie sprawia, że nie wiemy właściwie czy sprawiedliwości stało się za dość. Ten niedosyt nie jest denerwujący, raczej pozostawia czytelnikowi otwartą kartę, niedopowiedzenie, które nie daje spać, zapada głęboko w pamięć. Książka jest po prostu genialna.

Podsumowanie.

Ta książka ma w sobie wszystko, co dobra literatura piękna mieć powinna: ciekawą historię, nieco tajemnic, wyrazistych bohaterów, ciekawą stylistykę i doskonały, piękny język. Podobało mi się to, co otrzymałam i jestem bardzo zadowolona z lektury. Gorąco polecam każdemu, kto lubi dobre, wciskające w fotel i zapierające dech w piersiach powieści.

Autor: Nino Haratischwili
Tytuł: Kotka i Generał
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 613
Moja ocena: 5/5.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.