Recenzja

Książki, które kojarzą mi się z latem 

Lato to specyficzny czas, nawet dla mnie, osoby pracującej. Wtedy pojawia się słońce, czuję ciepło na skórze, mam więcej czasu tylko dla siebie. Niestety, dobra pogoda niesprzyja czytaniu, ale powiem Wam co kojarzy mi się z wakacjami, co lubię wtedy czytać, albo co zwyczajnie polecam na leniwe dni. 

Wiedźmin

Zabrałam się za niego we wakacje przed klasą maturalną, ponieważ całą sagę otrzymałam na urodziny. Trochę się tego obawiałam, bo wciąż przed oczami miałam serialową strzygę, którą widziałam jako dziecko i której panicznie się bałam. Ale kiedy zaczęłam czytać Geralt skradł mi serce i pozostał w nim do dzisiaj. W te wakacje mam zamiar odwieźć sobie wszystkie książki (oprócz Sezonu Burz, który czytałam stosunkowo niedawno). To właśnie Andrzej Sapkowski sprawił, że czytałam wszystko z zapartym tchem, a Wiedźmin dla mnie to absolutny fenomen i przejaw geniuszu. Do tego polski! Kiedy więc Netflix ogłosił, że rozpoczyna prace nad serialem – oszalałam i od tej pory jestem maniaczką. 

Pewnie nie wszyscy wiedzą, ale ze strony Nerdskitchen można pobrać darmowego e-booka z przepisami. Gratka dla fanów Geralta z Rivii i gotowania.   

Jesteś jak rybacki hak, który raz wbity wyrwać można tylko z krwią i mięsem. 

Ręka Fatimy 

Tę książkę czytałam już na studiach i pomogła przetrwać mi naprawdę trudny czas, oderwać się od rzeczywistości i powierzyć swój wolny czas narratorów. To niezwykła książka opowiadająca historię Hernanda, syna muzułmanki zgwałconej przez katolickiego księdza. Jego życie toczy się w XVI wieku, kiedy muzułmanie zaczynaja stawać się mniejszością w Hiszpanii. Walcząc o wolność, pokój i szczęście zajdzie bardzo wysoko, ale im wyżej się jest, tym bardziej boli upadek. 


Ręka Fatimy to chyba największy majstersztyk Falconesa – zadbał o każdy historyczny szczegół, umieszczając wśród prawdziwych wydarzeń fikcyjne postaci. To naprawdę genialna książka, którą gorąco polecam. 

Babski wieczór

Czytałam to tej zimy, ale uważam, że jest to idealna powieść na wakacje – lekka, przyjemna, z dużą dozą humoru, o słynnej blogerkę, która jednego wieczoru utraciła wszystko. A może jednak zyskała? Zesłana do domu swojej matki, zmuszona przez sąd do terapii zmaga się z codziennością, jakiej wcześniej nie doświadczała. Więcej o tej książce przeczytacie na moim blogu tutaj


Igrzyska śmierci 

Jakoś tak wyszło, że nie miałam co czytać i gdzieś o tej książce przeczytałam. Zaczęłam niby z nudów, a bardzo mi się spodobała. Alternatywny, smutny świat w którym Katniss próbuje żyć normalnie: kochać, ale i nienawidzić. Kiedy trafia na atenę próbuje zachować resztki człowieczeństwa z którego ją odarto. 

Ogród małych kroków 

Przyjemna, lekka i bardzo letnia lektura. Aż chce się wyjść na zewnątrz, do ogródka i pogrzebać w ziemi. Dodatkowo znajdziecie tam całe mnóstwo śmiesznych sytuacji, które pomogą Wam rozładować trochę tegorocznego stresu. 


Lilian to samotna matka dwóch dziewczynek, której mąż zginął w wypadku samochodowym. Żyje z dnia na dzień, ma wszystko poukładane (oprócz rzeczy w domu), złe relacje z matką i doskonałe z siostrą. Kiedy otrzymuje propozycje zilustrowania dużej książki o ogrodnictwie nie waha się ani chwili mimo, że w pakiecie otrzymuje kurs ogrodnictwa. A dzięki niemu pozna co to prawdziwa przyjaźń i jak powinno się żyć, aby niczego nie zmarnować. Wiecej poczytacie tutaj

Oto moi wakacyjni faworyci. A Wy jakie książki kojarzycie z latem? Co macie zamiar przeczytać w najbliższym czasie? 

  • Mnie z latem mocno kojarzy się trylogia „Władca pierścieni”, bo czytałam ją na wakacjach między maturą a rozpoczęciem studiów. Totalnie mnie wtedy pochłonęła. Więc to taki mój letni numer 1.

    Numer 2: Tak, jak u Ciebie – „Wiedźmin”. Czytany dwa razy – w tym raz latem. Poczucie humoru Sapkowskiego oraz arcyciekawa fabuła sprawiają, że Sagę czyta się niemal nieprzerwanie.

    Oprócz tego z latem kojarzy mi się jeszcze „Lolita” Nabokova oraz „Dziewczyna z pomarańczami” Gaardera.

    Co do Twoich lektur, to najchętniej sięgnęłabym po „Rękę Fatimy”. Mam ją z resztą na półce, ale jeszcze nie złożyło mi się, żeby ją przeczytać. Może latem się uda? 🙂

    • Jola

      Zachęcam, bo jest świetna, zresztą jak każda książka Falconesa. Lolitę czytałam – wstrząsnęła mną strasznie, a przez Władcę Pierścieni nie przebrnęłam ;(

  • Mi żadna książka nie kojarzy się z latem, ja w ogóle nie rozgraniczam książek żeby kojarzyły się z daną porą roku. Ale też uwielbiam Wiedźmina 😀 Witaj w klubie 🙂 Również oszalałam z radości kiedy podali informacje, że Netflix zrobi z tego serial. Chciałabym mieć na własność wszystkie książki z serii (nie mam ani jednej :() i komputer dość dobry, by przejść trzecią część gry 🙂

    • Jola

      Mam tak samo – nigdy nie grałam w Wiedźmina, ale kupuję na dniach, więc może wreszcie zagram 😉

      • Ja tak samo – czytam to na co mam ochotę i do czego mam nastrój 🙂 Teraz przymierzam się do Hrabi Monte Christo 🙂

        • Jola

          Mnie hrabia jakoś ciagle nie może przekonać, ale lubię wracać do takich klasyków 😉

  • Żadnej nie czytałam ale „Igrzyska śmierci” mam od dawna w planach 🙂

    • Jola

      Polecam 😉 mam wrażenie, że książka o wiele lepsza niż film 😉

  • Niektóre książki dla mnie nawet pachną określoną porą roku i nie wyobrażam sobie czytać np. „Mistrza i Małgorzaty” latem, dla mnie to powieść na długie jesienne wieczory. Rozśmieszył mnie fragment o tym, że bałaś się telewizyjnej wersji „Wiedźmina”. Jest ona tak źle zrealizowana, że ja boję się na nią patrzeć, bo mam wrażenie, że dostanę zawrotów głowy od samego zerkania na ekran 😉

    • Jola

      A to swoją drogą, że ta ekranizacja była fatalna, ale akurat strzyga im wyszła, bo nie była z rury od odkurzacza 😉 a ja miałam bujną wyobraźnie i potrafiłam sobie ją doskonale wyobrazić 😉

  • „Babski wieczór” wydaje się idealny na wieczorne zaczytanie się na balkonie 🙂

    • Jola

      Przy lampce wina 😉

  • Ogród małych królów jest idealny na lato

  • Rękę Fatimy, pamiętam, że czytałam ją właśnie podczas urlopu, wspaniałe zaczytanie na polskiej plaży, z szumem morskich fal. 🙂
    Bookendorfina

    • Jola

      Czyli Tobie też trochę kojarzy się z latem ;€

  • Ola

    Czytałam „Ogród małych kroków” i jeju, bardzo się uśmiałam przy tej książce 😉

    • Jola

      Dokładnie tak samo miałam! W ogole lektura bardzo przyjemna i zaskakuja 😉 myślałam, że będzie kolejny romans, a tu nawet nie było tego za dużo

  • Nie czytałam „Igrzysk Śmierci”, chociaż wszystkie części filmu obejrzałam. Chyba się kiedyś skuszę, choćby dla zasady – zwykle nie odpuszczam żadnej książce, na podstawie której powstał film. A „Wiedźmin”? Kocham Geralta z Rivii 🙂

    • Jola

      W Geralcie chyba większość ksiazkoholiczek lubiących fabrastykę kocha się 😉 Igrzyska śmierci polecam, moim zdaniem książka dużo lepsza niż film, choć w filmie dodali kilka ciekawych scen 😉