Recenzja

Make photography easier

Kasię Tusk i jej bloga Make Life Easier chyba każdy zna. Nawet jeśli nie śledzi i nie czyta, to wie kto to taki, przynajmniej w blogosferze. Kiedy więc dowiedziałam się, że autorka wydaje książkę o fotografowaniu (a zdjęcia moim zdaniem robi genialne) to nie mogłam jej nie dostać w swoje ręce. Jak więc wypada Make photography easier na tle moich oczekiwań? 


Zróbmy sobie ładną fotkę. 

Fotografią amatorską bardzo interesowałam się w liceum. Zrobiłam nawet kilka naprawdę ciekawych zdjęć. Kiedy jednak postanowiłam wejść do blogosfery wiedziałam, że będę musiała też fotografować. Założyłam bookstagrama a tam szybko zauważyłam, że lepsze zdjęcia mają siłę przebicia. Eksperymentowałam i widziałam coraz lepsze efekty, ale to ciagle nie jest doskonałość do której dążę. 

Kasia Tusk postanowiła zatem podzielić się swoim blogerskim i fotograficznym doświadczeniem i zdradzić co nieco z kulis swojej pracy. W Make photography easier znajdziecie więc porady jak zrobić sobie ładne zdjęcie, jak lepiej na nim wyglądać, jakie wybierać tło, w jaki sposób najlepiej fotografować jedzenie. Rozdziały są dokładnie podzielone na kategorie i opatrzone pięknymi zdjęciami także tymi z przygotowań. 

Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, na przykład, że aby powiększyć na zdjęciu optycznie swoje oczy należy przed jego wykonaniem na chwilę je zamknąć – wtedy będą wydawać się większe i bardziej błyszczące. Myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. 

Chciałabym więcej. 

Rozczarowałam się, bo oczekiwałam więcej. Więcej treści, zdjęć i porad. Uważam, że możnaby z tego tematu wycisnąć więcej. Może autorka nie chciała zdradzać wszystkich swoich trików, albo ma plan na kolejną książkę. Przeczytałam ją bardzo szybko – 150 stron w jeden wieczór. Dużo zdjęć i tekst kończący się w połowie strony zdecydowanie mi to ułatwiły. Dlatego trochę się rozczarowałam, ponieważ chciałam więcej. Czuję niedosyt i trochę zawód. Książka zdecydowanie mi się podobała i nie żałuję, że ją kupiłam, ale dostałam za mało tego, czego się spodziewałam. Elementarz stylu dostarczył mi tylu ciekawych porad, że sądziłam iż dostanę podobną dawkę wiedzy. Tak się niestety nie stało. 

Podsumowanie. 

Dużo ciekawych porad i mnóstwo pięknych zdjęć. Dużo, ale dla mnie ciagle za mało. Chciałam więcej i czuję niedosyt. Pewnie w tej branży nie można też zdradzać wszystkiego, ale mimo wszystko. Tak to już jest, że jeśli książka jest dobra, to zawsze za szybko się kończy. 

  • Aleksandra Krauze

    No i co ja mam powiedzieć 😉 chciałabym ocenić fotkę.. 😀 no i książka o robieniu zdjęć.. To jak cios poniżej pasa dla mnie 🙂 a tak na poważnie.. zastanawiałam się nad podobnymi książkami – by robić jeszcze lepsze zdjęcia do bloga. Może się skuszę i zobaczę czy warto. Na początek dobre i to 🙂 Pozdrawiam

  • Czytałam już właśnie o tym, że książka jest uboga w treść. Dlatego się na nią nie skuszę.

  • Ja przymierzam się dopiero do przekartkowania tej książki.

  • Poważnie zastanawiałam się nad tą książką, ale bałam się rozczarowania. I widzę, że chyba nie ominęłoby mnie. Pozdrawiam!

  • kociel

    Tak to niestety jest z poradnikami, że często dostajemy ładne opakowanie, dużo zdjęć, ale mało treści, faktycznie cennych porad. Mnie też ta książka bardzo interesuje bo jestem fanką Kasi Tusk, także w przyszłości na pewno po nią sięgnę.
    Pozdrawiam,
    tukociel.blogspot.com

    • Bardzo żałowałam, że Kasia nie podzieliła się swoją naprawdę bogatą wiedzą. Byłam podekscytowana kiedy ją czytałam, ale niestety troszkę się rozczarowałam

  • Bardzo, bardzo chcę tę książkę 😉 na pewno ją zakupię 🙂

  • Dominika Kiprowska

    Książka o fotografii?! Koniecznie muszę ja miec! Jestem w tym temacie laikiem, ale chce się wielu technik jeszcze nauczyć!

    • W takim razie polecam mnóstwo poradników w internecie 😉 ta książka niestety może zbyt wielu porad Ci nie dostarczyć

  • Królewskie Recenzje

    Też kiedyś fotografowałam, ale nigdy nie wychodziło nic specjalnego i przestałam. Może przyda mi się ta książka.

    • W internecie mnóstwo jest poradników dla blogerow, które na pewno bardziej Ci pomogą niż ta ksiazka

  • No patrz, dwa dni temu przyglądałam się jej w Empiku XD

    Pozdrawiam 😉

  • Pewnie Cię zaskoczę, ale zarówno o osobie, jak i jej blogu słyszę pierwszy raz 😀 Książka wizualnie prezentuje się ślicznie, delikatna, gustowna okładka robi wrażenie. Tyle, że w sieci jest tyle stron, na których uczą fotografii, że raczej nie czuję potrzeby kupowania osobnej książki.

    • Naprawdę nie słyszałaś? No o panu Tusku to już nie uwierzę, że nie słyszałaś 😉

  • Oczywiście, wszystkich nie, ale troszkę mogła uchylić rąbka tajemnicy. Skoro już zdecydowała się na książkę – powinna iść za ciosem, albo w ogole jej nie pisać. Przecież kasy ma aż nadto więc na pewno nie musiała tego robić dla pieniędzy

  • Mam tak samo! Dobre swiatlo mam tylko w rodzinnym domu, a tam bywam maksymalnie co dwa tygodnie na weekend, więc to za rzadko, aby prowadzić bookstagrama. A i dom nie jest taki „blogerski”, żeby go pokazywać. O mieszkaniu w ogole nie wspomnę, bo aż się boje jak przyjdzie zima…