Nasz dom płonie – Bonnie Kistler

Przeczytałam opis i pomyślałam, że ta książka będzie ciekawa. Zamówiłam, a potem przeczytałam kilka obyczajówek, które skutecznie mnie odrzuciły od tego gatunku. I wtedy przeraziłam się, że Nasz dom płonie będzie czymś podobnym. Jakież jest moje szczęście, że okazało się to zupełną nieprawdą – książka jest po prostu genialna, jedna z lepszych jakie czytałam w tym roku.

Nasz dom płonie.

Leigh i Peter tworzą szczęśliwą patchworkową rodzinę mieszkając z jej córką Chrissy i jego synem Kipem. Wszystko jednak rozsypuje się, kiedy zbiegiem niefortunnych wydarzeń Kip zostaje oskarżony o spowodowanie w wypadku samochodowym śmierci Chrissy. Czy rodzina przetrwa tę próbę, czy wzajemne oskarżenia pociągną ich na dno?

Wstrząsająca.

Ta książka zostanie w mojej pamięci na bardzo długi czas. Była nieprzewidywalna, momentami tragiczna i tak wciągająca, że nie mogłam się od niej oderwać. Za każdym razem, kiedy działo się coś nowego myślałam: „ich dom tak strasznie płonie!”. Potem okazało się, że tytuł nawiązuje również do innej rzeczy, ale o tym przekonacie się podczas lektury. Generalnie autorka stworzyła historię bardzo prawdopodobną, ale tragiczną. Pokazuje, jak kruche bywają relacje międzyludzkie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy pojęcie rodziny nie jest już wcale takie przejrzyste. Poznajemy rozchwianą po śmierci córki prawniczkę Leigh, przerażonego, ale nietracącego dobrego humoru Petera oraz Kipa, który zamyka się w sobie, próbując uratować własne życie. Ich dom chwieje się w posadach.

Lektura jest napisana w sposób plastyczny i uczuciowy, dzięki temu łatwiej wczuć się w sytuację bohaterów. Widzimy jak się zachowują, co myślą i pałamy do nich różnymi emocjami. Śledztwo, które jest prowadzone przeciwko Kipowi meandruje, pojawia się wiele wątków, które dają nam sporo do myślenia. Nie da się koło tej książki przejść obojętnie, wywołuje zawsze jakieś emocje. I myślę, że równie ciężko będzie mi zapomnieć o tej lekturze, bo wiele razy już przywoływałam ją w swojej pamięci. A także – wszystkim, kogo spotykam ją polecam. Jest po prostu świetna! Może tylko zakończenie jest dla mnie nieco naciągane, jakby autorka chciała wszystkich bohaterów po prostu wytłumaczyć, ale mimo to wciąż uważam, że to jedna z lepszych książek jakie czytałam w tym roku.

Podsumowanie.

Nasz dom płonie to książka, którą należy przeczytać. Jest ciekawa, wciągająca, porusza wiele ważnych tematów, pokazuje jak emocje ludzkie splatają się z różnymi wydarzeniami. Współczujemy bohaterom, nienawidzimy ich, lubimy i kibicujemy. Chcemy znać rozwiązanie i w ogromie płomieni w tym domu liczymy na jakieś jasne promienie słońca. Ta książka wstrząsa człowiekiem, daje mocno do myślenia i sprawia, że na długo zapada w pamięć. Serdecznie polecam!

Autor: Bonnie Kistler
Tytuł: Nasz dom płonie
Wydawnictwo: Czwarta strona
Liczba stron: 480
Moja ocena: 5/5.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.