Recenzja

Podsumowanie lipca

Lipiec okazał się dla mnie dosyć gorącym miesiącem w pracy, ale mimo to, dla odprężenia wracając do domu dużo czytałam i chyba pobiłam jakiś swój rekord, bo przeczytałam siedem książek (ósmą do połowy). Zapraszam teraz na moje podsumowanie lipca!

Siedem książek to wyzwanie!

Udało mi się przeczytać siedem książek, co przy moim dosyć napiętym grafiku stanowi nie lada wyczyn. W sierpniu mam zamiar utrzymać dobry wynik, a nawet go przebić.

1. Robert M. Prising „Zen i sztuka obsługi motocyklu”

Moja pierwsza filozoficzna książka, która zmusiła mnie do przemyślenia paru spraw. Była to też pierwsza konkursowa książka jaką rozstałam.

zen i sztuka obsługi motocykla
zen i sztuka obsługi motocykla

2. Przemysław Piotr Kłosowicz „Zdobywcy oddechu”

Nie czytałam zbyt wielu książek, ale tę zdecydowanie mogę to tej grupy zaliczyć. Przerost formy nad treścią, przesadne żonglowanie wszystkimi możliwymi przyśpiewkami, tekstami i innymi. Nie polecam.

3.  Andrew Miller „Przemyślny ból”

Dobra literatura piękna, chociaż spodziewałam się czegoś troszkę innego. Lekarz, który nie czuje bólu zostaje pionierem w dziedzinie chirurgii i przez swoją bezlitość dąży do celu.

4. Jojo Moyes „We wspólnym rytmie”

Bardzo ciekawa i wciągająca książka, chociaż z trochę cukierkowym zakończeniem. Natasha spotyka Sarah, nastolatkę, buntowniczkę i miłośniczkę koni. Takim oto sposobem nagle zostaje mamą i opiekunką niesfornego konia Boo.

5.  Megan Miranda „Miasteczko kłamców”

Bardzo dobry thriller, chociaż długo rozkręcający się. Ciekawy zabieg opowiadania fabuły od tylu. Nico wraca po dziesięciu latach do swojej rodzinnej miejscowości i wtedy ginie kolejna dziewczyna. Tak jak dziesięć lat wcześniej jej przyjaciółka. Czy te sprawy są ze sobą powiązane

6. Riley Sager „Ocalałe”

Najlepszy thriller jaki przeczytam w 2017. Rok jeszcze się nie skończył, a ja jestem przekonana, że King się nie pomylił. Quincy jest jedną z Ocalałych – przetrwała ciężką rzeź, w której zngineli jej przyjaciele. Gdy jednak jedna z Ocalałych popełnia samobójstwo, a druga pojawia się na progu Quincy – wszystko staje na głowie.

ocalałe
ocalałe

7. Tie Ning „Kobiety w kąpieli”

Świetna chińska literatura piękna. Tiao mimo ciężkiej przeszłości wyszła na ludzi. Jest też zawsze szczera i oddana swojej rozpieszczonej siostrze. Czy jednak będzie w stanie poświecić dla niej nawet własne szczęście? Czy wybaczy matce wszystkie krzywdy?

Nowy styl na bookstagramie.

Postanowiłam też w lipcu nieco zmienić mój styl na bookstagramie. Dostałam od narzeczonego koleżanki wspaniałe deski, które tworzą przepiękne tło. Oczywiście mam zamiar przełamywać monotonię od czasu do czasu, ale główny motyw został już wybrany.

Nowe propozycje recenzenckie.

Udało mi się też poczuć się jak prawdziwa blogerka i spłynęły do mnie pierwsze propozycje recenzenckie o które nie prosiłam. To ważne dla mnie, ponieważ oznacza, że mój blog i mój bookstagram zostały przez kogoś docenione. To nie tylko niezwykle cieszy, ale i dodaje skrzydeł do dalszego działania. Nic tylko czytać, recenzować i robić zdjęcia.

Ahoj przygodo! czyli dlaczego nie lubię sierpnia.

W sierpniu zawsze jestem trochę rozdarta i mam niezwykle mało czasu na czytanie i inne sprawy. Mam też w tym miesiącu urodziny, których szczerze nie lubię i to wcale nie dlatego, że się starzeję. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności w urodziny zawsze otrzymuję same złe wiadomości i chyba tylko w tamtym roku nic takiego się nie wydarzyło.

Cieszy mnie niezmiernie każdy komentarz, który tutaj się pojawia i każda duszyczka która mnie odwiedza. Nawet nie wiecie jak Wam wszystkim i każdemu z osobna za to dziękuję! Motywacja to coś, co napędza mnie do działania, daje mocnego kopa i pozwala skupić się na tym, co naprawdę ważne. Może nagły zwrot w kierunku czegoś, czego jeszcze nie próbowałam w życiu pomoże mi przezwyciężyć wszystkie przeciwności. Ale na razie o tym nic nie powiem – póki nie stanie się prawdą.

  • Brawo! Za Tobą udany miesiąc.Oby blog rozwijała się w takim tempie 🙂

  • Weronika T

    Świetne podsumowanie, sama muszę popracować nad swoim 🙂 Fakt, nie ma nic lepszego niż gdy wydawnictwa/autorzy sami wychodzą z propozycją współpracy, lipiec to był dobry miesiąc również i dla mnie 🙂 Gratuluję i oby sierpień był jeszcze lepszy!

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

  • Super 🙂 gratulacje 😉

  • Gratuluję sukcesów! A te deski są faktycznie czarujące. Za każdym razem kiedy do Ciebie zaglądam i widzę to piękne tło nie mogę oczu oderwać 🙂

  • Księgozbiór Kasiny

    Piękny wynik:) ja mam chrapke na „we wspólnym rytmie”, ale muszę jeszcze poczekać, az pojawi się w bibliotece…

    PS 1: zdjęcia super-eleganckie:)
    PS 2: blog rewelacja-bardzo mi się spodobał 🙂

    • Zdecydowanie Moyes pisze dobre książki. Nie czytałam tylko „Dziewczyny, która kochałeś”, ale książka już do mnie idzie i mam nadzieję, że się nie zawiodę.
      Dziękuję za mega miłe słowa! To bardzo motywujące do dalszej pracy 😉

  • Gratuluję świetnego wyniku 🙂 Ja też w lipcu pobiłam swój rekord. Mam nadzieję, że urodzinowy miesiąc nie będzie taki zły i przerwie tą złą passę złych wiadomości 🙂
    Pozdrawiam i życzę dużo dobrych książek w sierpniu 🙂

  • Super, że się rozwijasz i ludzie to doceniają! 😉 A przyznam Ci, że w miesiącu sesjowym czytałam po 8 książek, a teraz, gdy mam luz i wakacje, to totalnie się rozleniwiłam i słabiej z czytaniem idzie. Muszę się jakoś lepiej zmotywować! 😀

    • No właśnie jakoś to tak dziwnie jest, że jak ma się dużo czasu to bardziej się go trwoni, niż jak ma się napiety grafik ;(

  • Piękny wynik czytelniczy, gratuluję. 😀

    Co do Jojo Moyes, to nie czytałam jeszcze żadnej jej książki (nawet słynnej „Zanim się pojawiłeś”). Wszyscy wokół zachwycają się tą pisarką, ale zawsze miałam wrażenie, że jej powieści są trochę za bardzo polukrowane i chyba się nie myliłam. 😉