Rzeźnicy i lekarze – Lindsey Fitzharris

Kiedy zobaczyłam, że Rzeźnicy i lekarze będą wydani przez Wydawnictwo Znak okropnie się ucieszyłam, ponieważ historia medycyny i w ogóle tematyka medyczna jest mi niezwykle bliska. Zaczęło się od Greys anatomy, by przerodzić się w prawdziwą miłość do książek Jurgena Thorwalda. Wiedziałam więc, że na pewno przeczytam tę książkę i na pewno opowiem Wam o niej. Miałam tylko nadzieję, że się nie rozczaruję ponieważ Thorwald bardzo wysoko postawił poprzeczkę.

Makabryczny świat medycyny i rewolucja Josepha Listera.

Joseph Lister dorastał w pobożnej rodziny kwakrów. Jego ojciec był znanym konstruktorem udoskonalonego mikroskopu, to też Lister był dobrze zaznajomiony z tym wynalazkiem. Rozpoczął naukę na wydziale medycznym w Londynie, a następnie tam podjął swoją chirurgiczną praktykę. W tamtym czasie już zaczęto używać chloroformu do uśmierzenia bólu oraz usypiania pacjentów, dlatego operacje chirurgiczne mogły stawać się coraz dłuższe. Wciąż jednak na sali operacyjnej panował brud, ponieważ lekarze nie myli rąk ani narzędzi, a często do kolejnej operacji zakładali zakrzepły od krwi fartuch. Następnie pacjenta po operacji umieszczono w tłocznych salach pośród wielu innych, co często powodowało, że wszyscy zarażali się od siebie gangreną lub posocznicą. W pewnym momencie Lister nie widząc dla siebie dłużej przyszłości w Londynie wyjechał do Edynburga, aby tam pod okiem z Smye’a uczyć się nowych technik chirurgii. Tam również rozpoczął badania nad przyszłą antyseptyką.
Oprócz typowo medycznej wiedzy, kolejnych etapów wynalazku Listera, poznajemy również naukowca jako człowieka, który kocha, smuci się, szuka dla siebie kolejnych wyzwań i stara się swoim wynalazkiem przysłużyć społeczeństwu.

Rzeźnicy w dziewiętnastym wieku.

Dziewiętnasty wiek obfitował w wiele wynalazków, które przyniosły poprzednie epoki. Ludzie żyli już na wysokim poziomie i korzystali z kolejnych nowości. Chirurgia jednak wciąż zatrzymała się praktycznie w starożytności. Wiele osiągnięć z tamtych czasów wciąż stosowano w dziewiętnastym wieku. Na salach operacyjnych panował brud, lekarze nie myli rąk i narzędzi, a ich fartuchy często były pokryte zakrzepłą krwią. Joseph Lister zauważył, że wielu pacjentów po operacjach zapada na gangrenę i posocznicę, ponieważ coś sprawia, że rany ropieją. Opierając się na badaniach Ludwika Pasteura i wykorzystując już odnaleziony kwas karbonowy przygotował środek antyseptyczny, który podawany zapobiegawczo sprawiał, że rany były odkażone i czyste. Dzięki temu jego pacjenci mieli wreszcie szansę przeżyć operację, co wcale nie było takie oczywiste przy operacjach, przy których nie używano antyseptyki.
Autorka pokazuje to jak bardzo chirurgia była w tyle za innymi dziedzinami, co sprawia że czasem włos jeży się na głowie. Wynalazek Listera miał wszystko zmienić. Poznajemy jego drogę od momentu rozpoczęcia swojego życia, poprzez edukację, aż do momentu kiedy jego wynalazek został rozpowszechniony. Była to jednak długa droga, ponieważ wielu chirurgów starej daty nie chciało przyznać mu racji. Lister jednak nie poddawał się i zasiewał ziarno głównie w studentach, którzy dużo chętniej przyjmowali jego teorie i dużo chętniej ją wykorzystywali.

Książkę czyta się bardzo szybko, ponieważ nie dostajemy tylko historii medycyny, lub samych przypadków medycznych, ale również sporą część życia Listera. Wszystkie medyczne zagadnienia są wyjaśnione w bardzo prosty i jasny sposób, dzięki czemu czytelnik nie czuję się zagubiony i doskonale wie o czym mowa. Z książki dowiedziałam się bardzo wielu ciekawych rzeczy, między innymi, że płyn do płukania ust Listerine ma swoje początki właśnie w momencie rodzenia się antyseptyki i przebijania się teorii Listera do świadomości chirurgicznej. Poznajemy przypadki pacjentów którzy zmarli, ponieważ antyseptyka była jeszcze nieznana, lub w trakcie jej testowania, ale także tych których udało się uratować. Złościmy się na lekarzy, którzy nie są w stanie pojąć dlaczego teoria Listera miałaby mieć rację bytu. Generalnie w książce zawarta jest historia Josepha Listera która jest pasjonująca, przełomowa i sprawiła, że chirurgia dzisiaj wygląda właśnie tak. Uważa się, że jego wynalazek oraz wcześniejszy chloroformu, który uśmierza ból sprawiły że kolejni chirurdzy byli coraz bardziej śmiali w swoich przypuszczeniach i próbach.

Podsumowanie.

Jeśli interesuje Was historia medycyny lub jesteście fanami Jurgena Thorwalda to myślę że Rzeźnicy i lekarze są zdecydowanie dla Was. Thorwald w swojej książce wspominał wiele aspektów medycznych, jak również Josepha Listera, jednak oczami swojego dziadka. Tym razem patrzymy na wszystko z pierwszego rzędu i możemy przekonać się jak wyglądała droga Listera do osiągnięcia tak przełomowego wynalazku. Mogę spokojnie powiedzieć, że jeden rozdział Thorwalda o antyseptyce został w tej książce znacznie rozszerzony. Niewątpliwie jest to książka ciekawa, pełna pasjonujących wątków, która rzuca duże światło na początki i rozwój antyseptyki. Polecam bardzo serdecznie lekturę, ponieważ nie oberwiecie się od niej przez długie godziny.

Autor: Lindsey Fitzharris

Tytuł: Rzeźnicy i lekarze. Makabryczne świat medycyny i rewolucja Josepha Listera

Wydawnictwo: Znaki Literanova

Liczba stron: 317.

Premiera 5 września.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu.