Szczygieł – arcydzieło literatury pięknej 

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Szczygła zakochałam się w okładce. Piękna, subtelna i oryginalna sprawiła, że poczułam do niej miętę. Imponują mi też grube tomiszcza, lubię ich wagę w dłoniach i dumę, że podołałam, a na mojej biblioteczce stoi prawdziwy kolos.

Donna Tartt to amerykańska autorka, z tendencją do długiego pisania swoich dzieł. Debiutancką powieść Tajemna historia pisała i publikowała 9 lat. Jest osobą, która ceni sobie swoją prywatność i bardzo nie lubi udzielać wywiadów.


Szczygieł został doceniony nagrodą Pulitzera, czyli amerykańską nagrodą za wybitne osiągnięcia w dziedzinie dziennikarstwa, literatury i muzyki.

Na stronach książki poznajemy Theodora, który jako mały chłopiec stracił matkę w ataku terrorystycznym na Metropolitan Museum of Art. Los rzucał go potem w różne miejsca, pod opiekę wielu osób, ale cały czas towarzyszy mu skradziony z muzeum maleńki obraz Szczygła, który chłopiec boi się nawet otwierać.


Historia Theo jest bardzo burzliwa – ma do czynienia z bogatymi i biednymi ludźmi, zakochuje się, nienawidzi, pije i zażywa narkotyki. Jednocześnie wciąż jest nieporadnym chłopcem, który bardzo mocno tęskni za swoim zwykłym życiem i matką, która samotnie go wychowywała. Los jednak ma wobec niego inne plany.


Ta książka to prawdziwy kunszt literacki. Świetnie się czyta, strony szybko ubywają, a jednocześnie czuje się doskonały warsztat pisarski autorki (i może też trochę tłumacza). Byłam zachwycona, ponieważ dawno nie czytałam czegoś tak dobrego. Co prawda historia jest dosyć paskudna, a opisy czasem zbyt długie, to jednak czyta się to jednym tchem. Gdyby książka miała 300 stron mniej to nie straciłaby niczego, a byłaby zdecydowanie cieńsza.

Najbardziej podobał mi się moment kiedy Theo trafia pod opiekę starszego pana, który zajmuje się renowacją mebli i uczy się tego fachu, co prawda trochę na swój sposób, ale jednak. Tam poznaje nie tylko wspaniały świat antyków, uczy soę przedsiębiorczości, ale i zakochuje. To tam doświadcza chyba najwięcej pozytywnych emocji.

Jeśli więc cenicie sobie dobrą literaturę i macie kawał wolnego czasu (najlepiej w domu/hotelu, żeby nie nosić tego tomiszcza ze sobą), to serdecznie polecam.