Zakochany przez przypadek – Yoav Blum

Piękna, czerwona okładka, intrygujący tytuł i opis, niebanalna historia. Czy jest coś w tej książce, co może siać jakiekolwiek wątpliwości, że jest świetna? Owszem. Jej treść.

Życie kreatora przypadków.

Guy jest kreatorem przypadków. Co jakiś czas otrzymuje kopertę z zadaniem: trzeba sprawić, aby dwie osoby, które mają się w sobie zakochać spotkały się przypadkiem, a genialny muzyk rzucił nudną pracę i zaczął komponować. Każde zadanie jest obarczone obwarowaniem, które ma ograniczać nieco możliwości kreatorów i utrudniać im trochę wykonanie misji. Każdy kreator jest na innym poziomie, przechodzi wcześniej szkolenie. Guy przebywa na nim z dwójką innych osób: Emily i Ericiem, a łączy ich prawdziwa przyjaźń poza pracą. Eric to przebojowy facet, Emily jest bardziej skryta i nie lubi rozmawiać o tym, co działo się z nią wcześniej. Guy natomiast jest dosyć ostrożny i flegmatyczny, wcześniej pracował jako wymyślony przyjaciel. A jego największą miłością jest Cassandra, która zniknęła z jego życia.

Instrukcja dla kreatorów przypadków.

W książce znajdziemy fabułę dotyczącą kolejnych zleceń wykonywanych przez Guya, nawiązania do wydarzeń z bliższej i dalszej przeszłości oraz urywki ze szkolenia – zadania, które przydzielano kursantom, wyzwania i fragmenty podręczników. Wydaje się to wszystko niesamowicie ciekawe, zwłaszcza, że obecna oraz poprzednia profesja Guya są dosyć interesujące. Samo wykonanie jednak mnie nie przekonało. Nie byłam do końca pewna do czego ta fabuła w ogóle zmierza, jaki będzie sens i finał tej historii. Wtrącenia ze szkolenia kreatorów przypadków były nieco naciągane i nie do końca mi się podobały. Wszystko było jakieś takie rozpadające się, bez składu i ładu, niekompletne, nieposklejane. Jedyne, co mnie naprawdę zaskoczyło i to pozytywnie to zakończenie. Właśnie dla niego warto było przebrnąć przez książkę. Przebrnąć to dobre słowo, bo trochę się z nią męczyłam. Jakoś nie mogłam złapać bakcyla, bohaterowie byli dosyć słabo nakreśleni, ciągle przeskakiwano do różnych osób, które nie do końca wydawały się ze sobą połączone.

Pomysł na książkę – świetny, gorzej z jego wykonaniem. Jak dla mnie było mocno niedopracowane, przereklemowane i momentami po prostu naiwne. Szkoda, bo potencjał ten książki był po prostu ogromny. Żałuję bardzo.

Podsumowanie.

Przeczytałam i najpewniej szybko zapomnę. Nie przekonała mnie ta historia, była jakaś taka rozlazła, nieskładna, niekompletna. Fajny pomysł, ciekawa okładka i treść, która obiecuje wiele, a daje prawie nic. Nie mogłam do samego końca rozgryźć jaki jest sens tego wszystkiego, co zostało napisane. Wbrew pozorom również wtrącenia ze szkolenia kreatorów przypadków były dziwne i kompletnie niepasujące do fabuły. Szczerze mówiąc najchętniej bym je po prostu pominęła.

Autor: Yoav Blum
Tytuł: Zakochany przez przypadek
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 302.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.