Czy już zasnęłaś – Kathleen Barber

Sytuacja zmusiła mnie rzucić wszystko i przeczytać właśnie tę książkę i powiem szczerze, że jestem naprawdę zadowolona z lektury. Ostatnie strony właściwie przykuły mnie do siebie i nie byłam w stanie się oderwać. Ciekawie skonstruowana historia, chociaż na dosyć prostym schemacie, a przede wszystkim – realni bohaterowie, którzy zachowują się racjonalnie. A to niestety w książkach często po prostu rzadkość.

Ponowne spojrzenie na śmierć Chucka Bhurmana.

Josie nie utrzymuje kontaktów ze swoją siostrą bliźniaczką od ponad 10 lat, od kiedy ich drogi zupełnie się rozeszły po morderstwie ojca i opuszczeniu ich przez matkę, która wstąpiła do sekty. Tajemniczy telefon i pojawiający się w każdym możliwym miejscu w Internecie i nie tylko podcast sprawiają, że dziewczyna będzie musiała wrócić do wydarzeń ze swojej młodości i wyjawić własne tajemnice. Czy uda jej się odkryć prawdę o śmierci ojca zanim zrobi to wścibska autorka podcastu, blogerką i dziennikarką Poppy Parell? A może nie ma tutaj nic do odkrycia?

Wszystko przez podcast.

Historia przedstawiona w książce jest oparta na prostym schemacie – morderstwo sprzed lat powraca, ktoś chce znów rozwikłać zagadkę, poddać w wątpliwość poprzednie śledztwo. A to wywleka na światło dzienne mnóstwo tajemnic. Jednak nie tylko. W życiu rodzinnym Josie dużo jest niedopowiedzianych spraw, między innymi z jej siostrą bliźniaczką, z którą nie utrzymuje kontaktów. Jednak dziewczyna będzie musiała wrócić do wydarzeń sprzed lat.

Autorka opisuje wszystko bardzo naturalnie. Wszystkie tajemnice wychodzą na jaw stopiono, w logiczny sposób i nie wyskakują nagle jak króliki z kapelusza, raczej są następstwem kolejnych wydarzeń. Może troszkę końcówka przygalopowała, ale poza tym jestem zadowolona z lektury. Znajdziecie w książce też oczywiście wspominany podcast, który moim zdaniem był za krótki i więcej rzeczy wychodziło na światło dzienne poza nim. To on był iskrą, ale ogień toczył się gdzieś dalej.

Podobało mi się bardzo to, że bohaterowie zachowują się racjonalnie. Nie było tutaj przesadnych dramatów, które musiałyby napędzać fabułę, a główna bohaterka potrafiła zmierzyć się z przeszłością jak dorosły człowiek, którym była, a nie rozwrzeszczana małolata. Podobał mi się ten porządek i to, że nie trzeba było się wkurzać na bohaterów, że zrobili jakąś kompletną głupotę, która w normalnym życiu nikomu nie przyszłaby do głowy.

Dodatkowymi materiałami użytymi w książce są oczywiście wspominane podcasty, ale również wywiady z gazet, posty z Twittera i Instagrama i wiele innych rzeczy, które pokazują nieco sytuację z tej drugiej strony – ludzi, którzy nie są emocjonalnie związani ze sprawą, obserwują i mają swoje zdanie.

Jestem usatysfakcjonowana lekturą – to dobra książka, z ciekawą, chociaż nieco schematyczną historią i dosyć przewidywalnym zakończeniem. Całości jednak dodaje uroku dochodzenie do prawdy, które jest logiczne i niezbyt pośpieszne. Do tego naprawdę fajny styl autorki, ciekawa okładka (która jednak moim zdaniem nijak się ma do fabuły) i oczywiście zapowiedź serialu na Netflixie. Oby tego nie spaprali.

Podsumowanie.

Ciekawa, przyjemna książka, oparta na starym jak świat schemacie, który jednak został całkiem fajnie poprowadzony. Wszystkie fakty wychodzą powoli i logicznie, a bohaterowie są racjonalni i postępują tak, jak każdy normalny człowiek, a nie rozkrzyczane nastolatki. Ciekawa lektura, która mnie przykuła do siebie na długie godziny. Do tego Netlix przygotowuje serial na jej podstawie, będzie można zatem zobaczyć ekranizację z Olivią Spencer.

Autor: Kathleen Barber
Tytuł: Czy już zasnęłaś
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 352
Moja ocena: 4,5/5.

Premiera 5 czerwca!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.