Mam na imię Jutro – Damien Dibben

Znamy mnóstwo historii o psach, które czekają na swojego zmarłego pana w tym samym miejscu przez długi czas. Ten jednak czekał 127 lat. Do tego jest ciekawa, bajkowa okładka i pies w roli narratora. Ciekawa historia, która przyciągnęła mnie od pierwszego słowa. Nie mogłam się nie skusić. Dodatkowo byłam bardzo zainteresowana do czego właściwie prowadzi tytuł i chciałam rozwiązać tę zagadkę.

Wierny pies.

Jutro to pies, którego pan uczynił nieśmiertelnym. Pewnego dnia znika w katedrze w Wenecji wcześniej nakazując mu na siebie poczekać. I tak pies nie opuścił Wenecji przez 127 lat, w czasie których mieszkał na ulicy, poznawał wielu ludzi i zwierzęta. Jutro w tym czasie ma dużo czasu na rozmyślania. Snuje więc swoją opowieść o przeszłości ze swoimi dobrym i kochającym panem, który zabierał go na pola bitew i królewskie dwory. Zdradza nam również tajemnicę swojej nieśmiertelności.

Kim jest tajemniczy pan?

Cała historia opowiedziana jest z perspektywy psa. Bardzo mądrego, kochanego, sędziwego psa, który wiele w życiu widział i wiele rozumie. Czasem jednak dochodzi do niego jego psia natura i siłą rzeczy zachowuje się jak zwierze. Mieszka w Wenecji i wraz z nim przemierzamy wąskie uliczki i wyczekujemy dobrego, kochającego pana, który nakazał swojemu czempionowi poczekać.

Opowieść Jutra jest ciekawa, chwytająca za serce. W miarę postępowania fabuły dowiadujemy się coraz to nowych rzeczy nie tylko o samym psie, ale również o jego panu i innych osobach, które spotykał. Dodatkowo wokół Jutra kręci się mnóstwo innych psów, które wraz z nim przeżywają przygody.

To ciepła, przyjemna historia, piękna i bogata w wiele różnych uczuć. Można się śmiać, wzruszyć, bać. Jutro to dobry i mądry pies, a jego pan to tajemnicza postać, o której będziecie chcieli wiedzieć więcej i więcej. Autor lekko i przyjemnie poprowadził opowieść, a całość ma lekko bajkowy charakter, pomieszany z dojrzałą mądrością i morałem. Książka idealna dla młodszych (lecz nie za młodych) i dla starszych. Mnie osobiście bardzo się podobała, chociaż nie było tam trzymającej w napięciu akcji. Była jednak ciekawa konstrukcja fabuły, historia, jakiej jeszcze nie czytałam i nieco magii tchniętej w książkę.

Podsumowanie.

Jestem jak najbardziej zadowolona z lektury. Mam na imię Jutro to bardzo przyjemna książka, mądra, z morałem, która da Wam coś więcej niż tylko rozrywkę. Będziecie mogli zatrzymać się, trochę pomyśleć, a ostatecznie naprawdę dobrze się bawić. Jutro to fantastyczny pies, będziecie mu kibicować i zazdrościć życiowej mądrości. Snuje swoją opowieść w przyjemnym tempie, które nastraja do zastanowienia, ale nie sprawia, że możemy się nudzić.

Autor: Damien Dibben
Tytuł: Mam na imię Jutro
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 380
Moja ocena: 4/5.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.