Asne Seiserstad – Dwie siostry

Dwie siostry to reportaż skonstruowany trochę jak powieść lub pamiętnik, który dotyka muzułmańskiego kręgu kulturowego, za którym przyznam szczerze nie przepadam. Kiedy jednak zaczęłam czytać o wyjeździe do pogrążonej wojną Syrii dwóch bardzo młodych dziewcząt i heroicznej walce ich ojca o ocalenie – przepadłam.

Tam gdzie zaczyna się piekło.

Ayan i Leila pewnego dnia wyjeżdżają z Norwegii w tajemnicy przed rodzicami do ogarniętej wojną Syrii, aby wziąć udział w świętej wojnie. W pogodni za nimi natychmiast wyrusza ojciec, który za wszelką cenę będzie chciał sprowadzić dziewczyny z powrotem do domu. Muzułmańska Syria i ciągłe walki między różnymi stronnictwami sprawiają, że on sam znajduje się w niebezpieczeństwie, a wyciągnięcie córek okaże się bardzo trudne. Czy jednak zradykalizowane muzułmańskie siostry będą chciały wrócić do europejskiej Norwegii, gdzie są uznawane według nich za gorsze?

W reportażu znajdziemy szeroki przegląd przez wszystkie poglądy radykalnych muzułmanów i ich sposoby na wcielenie ich w życie. Zobaczymy zakrojoną na szeroką skalę indoktrynację, która sprawi, że dwie, inteligentne, młode dziewczyny bez wahania poświęcą wszystko i rzucą się w wir wojny. Będą gotowe nie tylko służyć Allahowi, ale także służyć mężczyznom bez wahania. To wszystko, co zobaczymy w tej książce napawa strachem – metody walki między stronnictwami w Syrii, wieczna indoktrynacja, umniejszanie roli kobiety, bestialskie zachowanie. Oczywiście, świat pokazany oczami zrozpaczonego ojca będzie miał raczej czarne kolory.

Gdzie byli rodzice?

Cały czas zadawałam sobie to pytanie. Dwie siostry mocno zradykalizowały się – zaczęły już w Norwegii nakładać pełny nikab, ale także głosić wszem i wobec swoje nowe poglądy na temat islamu oraz Syrii. Zarówno najstarszy brat, rodzice ale i przyjaciółki zauważyli co dziewczęta zaczęły mówić, jak się zachowywać, z czego rezygnować. Nikt jednak nie podniósł alarmu, nikogo to nie zastanowiło – po prostu koleżanki zaczęły je unikać, a ojciec zignorował.

Zastanawiałam się jak rodzice mogli na to wszystko pozwolić. Zdawali się okropnie zdziwieni kiedy dziewczęta nagle wyjechały, zupełnie zaślepieni przez swoją idealną wizję. Ojciec cały czas powtarzał, że siostry uprowadzono, chociaż one wielokrotnie podkreślały, że same podjęły decyzję o wyjeździe i pozostaną w Syrii. Zadziwiała mnie też postawa ich matki – która żyła w Norwegii, ale wciąż zachowywała się jak somalijska muzułmanka. Była podległa swojemu mężowi, bez własnej woli. Kiedy wyjechał szukać córek ona została sama z trzema młodszymi synami, którymi nawet nie potrafiła się zająć pod jego nieobecność. Nie wiedziała jak płacić rachunki, czy iść na zakupy. Denerwowała się na córki, które były podległe mężczyznom sama dając im taki przykład.

Dlaczego wyjeżdżają?

Tak wielu ludzi wyjeżdża z kraju uciekając przed wojną. Ile w Polsce mieliśmy takich przypadków, chociaż wojna trwała o wiele krócej. Również z Syrii wiele osób wyjeżdża, dlaczego więc coraz więcej ludzi postanawia właśnie tam się przenieść? Manipulacja sprawia, że wiele osób po prostu ślepo wierzy w to, co zostaje im przekazane. To straszne, że wiele młodych dziewcząt i chłopców bezkrytycznie przyjmuje wszystko, co się im mówi. Rozumiem, że islam dopuszcza wiele rozwiązań, ale kiedy ktoś ślepo wierzy, że zabijanie wrogów, którzy niekoniecznie nimi są zaprowadzi ich do raju, to uważam, że coś jest nie tak. Myślę również, że jak w przypadku wielu innych wiar ludzie sami zniekształcili prawdę przekazaną przez Boga, który jest jeden – ale każda wiara nazywa go inaczej.

Ta książka to świetny reportaż, zbudowany na wypowiedziach rodziców sióstr, ich znajomych, wycinków z mediów i przekazywanych wiadomości, jakie dziewczęta wymieniały z najbliższymi. Autorka słuchała doniesień osób zaangażowanych i dzięki temu stworzyła obraz, który ma przybliżyć czytelnikowi pewne motywacje do wyjazdu do Syrii. Same siostry nigdy niestety nie wypowiedziały się w tej sprawie mimo wielokrotnych próśb. Czy była to ich własna decyzja, czy ich mężów – tego pewnie nie dowiemy się nigdy.

Podsumowanie.

Straszne jest to, jak bardzo można manipulować umysłami innych ludzi – wszystko jedno, czy są wykształcone, stare czy młode. To, co dzieje się w Syrii na pewno nie jest też łatwe, a jednak tak wielu ludzi jedzie tam by „pomagać”. Zabijać wrogów, wszystko jedno kogo ich przywódca zdefiniuje jako wroga. Polecam serdecznie wszystkim tym, których interesuje ten temat – pozycja po prostu obowiązkowa.

Autor: Asne Seierstad
Tytuł: Dwie siostry
Wydawnictwo: WAB
Liczba stron: 450.

Za egzemplarz dziękuję serdecznie Wydawnictwu.