Podróże

Lwów, miasto detali

Przed weekendem majowym postanowiliśmy ze znajomymi wybrać się na jeden dzień do Lwowa. To bardzo niedużo czasu, aby wszystko dokładnie obejrzeć, ale ja zdołałam zobaczyć kilka ciekawych detali tego miasta. Zobaczcie co złapał mój obiektyw.

Po pierwsze bardzo dużo tutaj Krakowa. Co rusz znajdowaliśmy coś krakowskiego: a to symbol, a to nazwę…

Maleńkie szyldy, zawieszki, przywieszki. Sklepy z winem, kapeluszami, knajpy i muzea. Wszystko obwieszone czymś ciekawym, przykuwającym wzrok.



Popiersie kobiety, która oddawała darmowe piwo w zamian za trochę czułości w świetnej restauracji Kumpel, gdzie możecie dobrze i tanio zjeść. Nie przerażacie się, ale popołudniami możecie czekać dosyć długo ma stolik.



Na Cmentarzu Łyczakowskim było bardzo dużo przepięknych grobowców i ciekawych elementów, które przykuły moją uwagę.


Śliczne uliczki, ładnie urządzone knajpki, ciekawe dekoracje. To wszystko sprawiało, że miasto prezentowało się naprawdę malowniczo.


Celowo nie pokazuję Wam żadnych punktów, które koniecznie trzeba odwiedzić będąc we Lwowie, ponieważ trzeba to po prostu zobaczyć na własne oczy. Mnie najbardziej podobały się detale, które stworzyły niesamowity obrazek pełnego kolorów i smaczków Lwowa.

Ogólne wrażenia o mieście:

  • Koszmarne drogi dojazdowe, zawieszenie mojego samochodu jest na pewno do wymiany mimo prędkości 30 km/h.
  • Bardzo ładne miasto, ciagle jeszcze zakopane 20 lat wstecz.
  • Mnóstwo Polaków, nie tylko tych zwiedzających, ale też tych mieszkających, co jest jak najbardziej zrozumiałe.
  • Może uda mi się kiedyś odwiedzić to miejsce 🙂

    • Jola

      Polecam serdecznie! A jeśli zgłodniejesz to polecam knajpę Kumpel – jeśli chcesz uniknąć czekania na stolik (co zdarza się ZAWSZE) to polecam zrobić rezerwację 😉

  • Zdjęcia robią bardzo nastrojowe wrażenie:) Zazdroszczę wycieczki, może uda mi się kiedyś odwiedzić Lwów…:) Pozdrawiam:)

  • Ja we Lwowie jestem zakochana 🙂 Bywam tam krótko, ale dość często. Świetnie uchwyciłaś te ciekawe detale 🙂
    Z knajp polecam restaurację „U Pani Stefy”. Kiedyś z muzyką na żywo …
    Pozdrawiam 🙂

    • Jola

      Z muzyką na żywo! Szkoda, że nie wiedziałam o niej wcześniej, na pewno bym się wybrała. Aczkolwiek w Kumplu też było naprawdę smacznie i przyjemnie 😉

  • Byłam we Lwowie dawno temu, bardzo dobrze wspominam to miejsce, ale już samo czekanie na granicy było okropne 😀

    • Jola

      Nam się nawet udało, tylko godzinę czekaliśmy 😉 ale drogi makabryczne, zawieszenie mojego samochodu już jest do wymiany 😉

  • Jako pannica byłam we Lwowie po raz pierwszy, już wtedy zrobił na mnie ogromne wrażenie. Chętnie znów bym tam zajrzała. 🙂
    Bookendorfina

    • Jola

      Serdecznie polecam – miasto z roku na rok coraz bardziej się rozrasta i pięknieje w oczach 😉

  • Nigdy nie byłam we Lwowie, ale na zdjęciach wygląda pięknie! <3 A kto tam musiał zmacać tą nagą babeczkę? 😛

    • Jola

      Wraz z koleżanką odkryłyśmy jak to zrobić, żeby dobrać się do wybornego piwa 😉