Mirror Mirror

Zarzekam się i zarzekam, że żadnej młodzieżówki czytać nie będę, bo prawie wszystkie na które trafiam są infantylne, albo przerysowane. Ciągle jednak mam wrażenie, że muszę w końcu trafić na coś wartościowego. I nie trafiam.

Mirror Mirror, czyli jak powstał zespół.

Z przypadkowych osób na lekcji muzyki nauczyciel tworzy zespół. Szybko okazuje się, że Red, Naomi, Rosa i Leo to mieszanka wybuchowa, która staje się nierozłączną paczką przyjaciół. Do momentu, kiedy Naomi przepada bez śladu. Nikt z nich nie wierzy, że dziewczyna tym razem znów uciekła z domu, jednak poszukiwania długo nie przynoszą rezultatu. W końcu jednak policja odnajduje ją – ledwie żywą, nieprzytomną. Czekając na poprawę przyjaciele z zespołu Mirror Mirror próbują dowiedzieć się co przydarzyło się Nai, kto i dlaczego chciał ją skrzywdzić. Nie będzie to jednak ich jedyne zwartwienie.

Czy tak zachowują się nastolatki?

Może jestem jakaś dziwna, może starej daty, albo po prostu nie wiem co jest w tym momencie cool. W Mirror Mirror wszyscy uwielbiają chodzić się nawalić, pakują się w narkotyki, ubierają w sposób bardzo charakterystyczny. Wszyscy. Jak jeden mąż, bez żadnych wyjątków. Wydawało mi się to dosyć mocno przerysowane, przez co nieprawdziwe. Przez długi czas fabuła leniwie toczy się do przodu, by przyśpieszyć i rozwiązać wszystkie napotkane zagadki w szaleńczym tempie na niemalże stu ostatnich stronach. Red wraz z siostrą Naomi podejrzanie szybko wpadają na wszystkie tropy, oczywiście bez pomocy dorosłych (a nieudolna policja nie jest w stanie zrobić praktycznie nic w tej sprawie). Denerwowało mnie to przerysowanie, podkreślanie inności, leniwa fabuła i bohaterowie – bezpułciowy Leo, rozchwiana emocjonalnie Red, infantylna Rose i wielu innych. Jakoś nikt nie wzbudził w tej książce mojej sympatii, nie miałam więc ochoty wcale wracać do lektury.

Podsumowanie.

Nie potrafię wycisnąć z tej książki nic więcej. Wyjaskrawione problemy nastolatków, niesympatyczni bohaterowie, zbyt rozciągnięta fabuła. Trochę wymęczyłam się przy tej lekturze i nie ma takiej siły, żebym sięgnęła po nią jeszcze raz. Coś czuję, że jeśli nie trafię na jakąś dobrą młodzieżówkę przy kolejnej książce (którą niestety już posiadam), to nigdy więcej po ten gatunek nie sięgnę. Odnoszę wrażenie (zupełnie jak w przypadku literatury erotycznej), że autorzy są tendencyjni i sądzą, że skoro wybierają taki gatunek, a nie inny, to wcale nie muszą napisać niczego porywającego. Błąd, straszny błąd.

Autor: Clara Delevigne
Tytuł: Mirror Mirror
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 300

Za egzemplarz dziękuję portalowi CzytamPierwszy.pl