Recenzja

Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie 

Przypomniałam sobie o tej książce czytając Ocalałe, które strasznie mnie pochłonęły. Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie może nie jest tak fenomenalna, ale mnie bardzo się spodobała swojego czasu. Myslę, że warto ją tutaj przypomnieć ze względu chociażby na podobną tematykę i konkurs, jaki rozgrywa się na moim Instagramie z okazji 500 obserwatorów.


Domestic noir w nowym wydaniu. 

To debiutancka powieść Jessiki Knoll, zakwalifikowana do zupełnie nowego nurtu jakim jest domestic noir. Jest to kryminał mocno połączony z przemocą w najbliższym otoczeniu. Książka szybko znalazła się na szczycie listy bestsellerów i wielokrotnie była porównywana do Zaginionej dziewczyny. Bardziej skłaniałabym się do Mrocznego zakątka. Ekranizacją powieści Jessiki Knoll ponoć już od roku zajmuje się Reese Witherspoon.

Kim jest Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie? To TifAni Faneli, która jest wziętą dziennikarką w jednym z nowojorskich kobiecych pism, zaręczoną z dobrze prosperującym i bogatym prawnikiem Lukiem. Jej życie jest po prostu idealne, chociaż ukryte pod całą masą pozorów i gier. Wszystko zmienia się, kiedy pewien reżyser postanawia nakręcić film dokumentalny o dawnej szkole TifAni, w której doszło do masakry.


Dziewczyna nie jest jedyną, która przeżyła – ale widziała smierć swoich kolegów ze szkoły i wiedziała, że też może zginąć. Swoją historię opowiada dwutorowo – o tym co dzieje się obecnie w jej życiu, ale także o tym, jak doszło do tragicznych wydarzeń w szkole, kto do tego doprowadził i najważniejsze – dlaczego to ona mówiąc prawdę najwiecej straci w życiu.

Kim naprawdę jest TifAni Faneli?

TifAni wzbudza ciekawość, ale nie sympatię. Jest zadufana w sobie, nadmiernie łaknie zrozumienia rówieśników nie zważając na konsekwencje. W dorosłym życiu ukrywa się pod maską pozorów i nie pozwala, aby jej idealne życie choćby na moment wyrywało się spod kontroli.

Podsumowanie.

Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie wzbudziła we mnie dużo emocji. Historia, którą przeżyła była okropna, aż dziwiłam się, że TifAni tak łatwo zmieniła swoje życie i zapomniała o tym, co się działo. Jeśli więc lubicie książki z dreszczykiem i nie przeszkadzają wam niuanse związane z torebkami Chanel i butami od Miu-Miu, to na pewno z przyjemnością przeczytacie tę książkę.

  • Księgozbiór Kasiny

    Ciekawe, teoretycznie może mnie zainteresować, choć też może mnie drażnić tymi torebkami:) zobaczymy

    • Torebek trochę jest, ale nie jakoś bardzo dużo – nie powinno Cię to denerwować 😉

  • Ciekawe, czy we mnie też wywołałaby takie emocje. Może się skuszę.

  • Z takimi boahterkami ta kjzu jest ze sie ich nie lubi 😀 a te „torebki” etc nawet polowy nie wiedziala mco to za „firmy” xD

  • Sun Reads

    Uwielbiam „Ocalałe”, kiedy dostałam je od wydawnictwa, bałam się, że mi się nie spodoba, ale pokochałam tę książkę 😀 cóż, powodzenia wszystkim w konkursie, ja raczej nie skorzystam tym razem 🙂

    pozdrawiam, piękny blog!
    https://sunreads.blogspot.com/

  • Nie miałam jeszcze okazji czytać książki należącej do tego nurtu, a przyznam, że wzbudziłaś moją ciekawość. Gdyby nie Twoja recenzja, pewno wahałabym się – nie dość, że książka jest debiutem, to jeszcze bestsellerem. A ja już kilkakrotnie doznałam rozczarowania ze strony bestsellerów, być może ze względu na zbyt duże oczekiwania. Ta pozycja wydaje się jednak interesująca. Moja wyobraźnia już zaczęła działać i zastanawiam się, cóż to za tragedia i jakie okoliczności jej towarzyszyły. A bohaterka? Co ma do stracenia? Zapisuję ten tytuł i będę miała go na uwadze podczas zakupów 🙂

  • Katarzyna Kopczyńska (kasiaczy

    oooo! przeszło rok czeka na mojej pólce by ją przeczytać, chyba już czas! a Ocalałe też czekają:)

    pozdrawiam serdecznie 🙂
    kasiaxczyta.blogspot.com

    • Przeczytaj obie – obie warto 😉 chociaż większe wrażenie zrobiły na mnie Ocalałe 😉