Recenzja

Od znieczulenia do operacji mózgu, czyli historia chirurgii według Jurgena Thorwalda

Jestem ogromną entuzjastką wszystkiego, co ma związek z chirurgią – czytam artykuły o dokonaniach lekarzy, oglądam seriale i czytam książki. Kiedy więc wpadłam dzięki mojej współlokatorce na trop książek Jürgena Torwalda to nie mogłam sobie ich odpuścić.

Historia chirurgii to trzy, pasjonujące książki: Stulecie chirurgów opowiadające o początkach chirurgii ogólnej, Triumf chirurgów o ciężkich próbach operacji mózgu, tarczycy i serca oraz najnowsza Ginekolodzy o odkrywaniu kobiecego ciała i tajemnic płodu. Thornwald przedstawia tam historie, które na kartach dziennika uwiecznił jego dziadek, słynny lekarz H.S. Hartmann, historyk chirurgii, który podążał śladami nowych odkryć.

Thorwald to niemiecki dziennikarz, pisarz i historyk, szczególnie zajmujący się tematyką medycyny sądowej i II wojny światowej.

Wszystkie trzy książki napisane są fantastycznym językiem, który wprowadza nas w klimat XIX wieku, kiedy to lekarze przeprowadzający operacje nie znieczulali swoich pacjentów i nie myli rąk. Przyglądamy się więc jak pewien dentysta odkrył uśmierzające ból działanie gazu rozweselającego, a następnie jego upadek po nieudanym eksperymencie. Nie możemy nadziwić się oporowi, jaki budzi się w znanych chirurgach, gdy jeden z nich przypadkiem odkrywa, że niemycie rąk powoduje wiele śmiertelnych chorób. Obserwujemy wielu lekarzy, którzy są pionierami w wielu dziedzinach, dzisiaj mocno rozwiniętych, którzy w swoim czasach doczekali się tylko opuszczenia i wyzwisk.

To, co przeraża w tej książce to fakt, że najprostsze rozwiązania takie jak mycie rąk  były najtrudniej przyswajane. Opór przed tym był ogromny. Wielu lekarzy musiało też zmagać się ze społecznym linczem, ponieważ odważyli się otworzyć brzuch człowieka.
Szczególnie utkwiła mi w głowie opowieść o pięknej dziewczynie, cierpiącej na wola tarczycy, wysoko rozwiniętego, którego musiała ukrywać pod ogromnymi kołnierzami i który wręcz ją dusił. Hartmann tak bardzo chciał jej pomóc, że poprosił o konsultację najlepszego lekarza obecnie zajmującego się z powodzeniem wycinaniem tarczycy. Na miejscu jednak okazuje się, że eksperyment przyniósł nieoczekiwane skutki – usunięcie w całości tarczycy powoduje zidiocenie.

Sam bohater stanął przed ogromną próbą. Jego żona cierpiała na raka przełyku, który powoli ją zabijał. W tym czasie jednak badania tej choroby posuwały się nieznacznie do przodu i były niewystarczające, aby kogokolwiek uratować. Jego bezsilność sprawia, że serce nam się kraje, zwłaszcza, że on tak dużo wie o medycynie, zna tylu wybitnych lekarzy i to wszystko na nic.

Czyta się te książki z zapartym tchem. Znajdziecie tam wiele naprawdę ciekawych informacji, ludzkie dramaty i beznadziejne próby podjęcia zmiany mentalności społecznej. W niektórych momentach wprost nie można uwierzyć jak ktokolwiek mógł wpaść na rozwiązanie tego czy innego problemu medycznego bez sprzętu, który posiadamy teraz. 

Jeśli więc chcecie spędzić czas przy pasjonującej i ciekawej lekturze – nie zastanawiajcie się ani chwili, a nie będziecie żałować.

  • Już dawno mam na celowniku tego autora jednak za każdym razem jak jestem w księgarni to nie mogę sie zdecydować. Twoja recenzja mnie przekonała. Dopisuje książki na listę must read.
    Pozdrawiam

    • Jola

      Koniecznie! Facet wie o czym pisze i czyta się to ja naprawdę świetną powieść! Bardzo się cieszę, że pomogłam w wyborze 😉

  • Dla każdego zainteresowanego medycyną to na pewno nie lada gratka. Ja po prostu… grzebie się w humanistycznych rzeczach i fantastyce, i tak już mam „grafik” napięty, więc sama z siebie tego raczej nie kupię.

    • Jola

      Może kiedy najdzie Cię ochota na takie rzeczy, albo ktoś Ci ją podaruje – wtedy się nie wahaj 😉

  • Bardzo lubię autora, bardzo ciekawie piszę :). Z chęcią sięgnę po książki opisujące fascynującą historię chirurgii

    Pozdrawiam, a w wolej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    • Jola

      Thorwald stworzył coś, co naprawdę wciąga bez reszty 😉

  • O lekarzu, który został zlinczowany za hasła o myciu rąk chyba coś kiedyś słyszałam. Czy nie działo się to przypadkiem na oddziale położniczym?

    • Jola

      Dokładnie tak, na oddziale położniczym. Lekarz przekonywał, że Ci, którzy w prosektorium badają zmarłe matki, a następnie tymi samymi, brudnymi rękami badają jeszcze wtedy zdrowe kobiety przyczyniają się w dużej mierze do tego, że one również chorują.

  • Wyczekam odpowiedniego nastroju do książki i z dużym zainteresowaniem wówczas po nią sięgnę. Wiele informacji z pewnością mnie zaskoczy, zastanowi, skłonie do ich zapamiętania. 🙂
    Bookendorfina

    • Jola

      Niesamowicie ciekawa, godna polecenia i fantastycznie napisana. Chyba najlepsze w tym wszystkim jest to, że książka napisana została na podstawie dzienników dziadka autora 😉