Powinność czy pasja? 

Kiedy w moje ręce wpadła książka Powinność czy pasja: znajdź swoje powołanie i podążaj za nim bardzo się ucieszyłam. Książka była dokładnie taka jak lubię – wypełniona mnóstwem cytatów i motywacyjnych ćwiczeń przepięknie wymalowanych. Myślałam, że wyląduje na samym końcu mojego stosu, ale okazało się, że przeczytałam ją od razu. I trafiła do mojego serca.


Czym jest powinność? 

Większość z nas robi w życiu to, co musi. Elle Luna nazywa to naszym przymusem. Coś musimy jeść, gdzieś mieszkać, a aby mieć na to pieniądze musimy zarabiać. I nie zawsze nasz wybór pada na ciężki chleb jakim jest praca z pasją. Na początku bowiem zawsze jest trudno. Tak właśnie miała autorka – robiła coś, czego nie lubiła, aż przez kilka miesięcy śnił jej się pusty, biały pokój. Rzuciła więc wszystko, wynajęła mieszkanie w innym mieście i zaczęła malować. Przełom powstał kiedy opublikowała artykuł, który mówił dokładnie o tym, o czym książka. W życiu kierujemy się zwykle przymusem i robimy to, co daje nam pieniądze. A powinnismy kierować się powinnością i zarabiać tym, co kochamy. 

Tylko teoria?

Do swojej opowieści i motywacyjnych cytatów Luna dodaje dużo ćwiczeń, które mają pomóc czytelnikowi zamienić przymus na powinność. Znajdziemy więc prośbę o napisanie swoich dwóch nekrologów (ten obecny i ten, który chcielibyśmy mieć) i zastanowienie się kim chcemy być i czemu tacy nie jesteśmy. Mnóstwo ciekawych rzeczy wyciągnęłam ze swojego życia i przekonałam się, że może nie do końca jest powinnością, ale zdecydowanie mniej w nim przymusu niż u szarego człowieka.

Tytuł trochę jest niefortunny. W języku angielskim brzmi The Crossroads of Should and Must: Find and Follow Your Pasion, czyli ni mniej ni więcej ale rozdroże między powinnością a przymusem. I tak tłumaczy to autorka – powinność to coś, co chcemy robić, a przymus to coś co musimy aby przeżyć. W polskim tytule natomiast przeciwstawione są powinność i pasja – czyli dokładnie to samo według nauki autorki. Ktoś tutaj chyba nie zagłębił się w treść. 

 

To jest chwila, moment. 

Uderzyło mnie jedno z pierwszych zdań. „Pomyśl więc, że ta książka trafiła w Twoje ręce akurat teraz, bo tego właśnie chciałeś”. Aż łzy zaszkliły mi się w oczach, bo tak w istocie było. Czasem tak jest, że książka nie musi być wcale wybitna – wystarczy, że trafi na odpowiedni moment w naszym życiu i wszystko się zmienia. Urzekające były też dla mnie cytaty malowane kolorowymi farbami, w trochę dziecięcy sposób. Niezwykle ładnie i motywująco. Format książki i papier, na którym została wydrukowana też bardzo mi odpowiadają – większy niż A4, grube, śliskie kartki, które akurat w tym gatunku są idealne. Książka po prostu mocno chwyciła mnie za serce i rzuciła mną o podłogę. Jakie to wszystko proste. Niestety, w teorii. 


Podsumowanie. 

To nie jest standardowa książka. Nie znajdziecie tutaj wciągającej fabuły i znakomitych bohaterów. Ale jeśli będziecie jej potrzebować – wpadnie Wam w ręce i skradnie serce. Jeśli przy okazji Wasza powinność przebije się ponad przymus i będziecie zarabiać na tym, co kochacie najbardziej robić, to nic tylko się cieszyć. I to znak, że Elle Luna odniosła sukces. 

Autor: Elle Luna
Tytuł: Powinność czy pasja: znajdź swoje powołanie i pożądaj za nim
Liczba stron: 150
Wydawnictwo: Helion 

Za egzemplarz dziękuję wydanwictwu Helion.