Siedem śmierci Evelyn Hardcastle – Stuart Turton

Wszyscy zachwalali, wszyscy byli podekscytowani tą książką. Zamówiłam i ja. Odłożyłam na półkę, niech poczeka. I żałuję, bo ta książka wciąga od pierwszej strony. Tylko uwaga! Jest świetna, ale trzeba się na niej skupić – inaczej nic z tego nie będzie i pogubicie się.

Wyjaśnić morderstwo.

Aiden Bishop zostaje obdarzony kolejnymi ośmioma wcieleniami gości wielkiego dworku Hardcastle’ów. W czasie wystawnego balu w dziewiętnastą rocznicę śmierci młodego panicza ginie od strzału jego siostra Evelyn , który sama sobie zadaje. Aiden Bishop jednak wie z pewnego źródła, że dziewczyna została zamordowana. Jak to się stało? Dlaczego wyglądało to na samobójstwo? I najważniejsze – kto zabił? Aiden każdego dnia będzie wcielał się w innego gościa posiadłości i krocząc śladami kolejnych osób będzie musiał rozwiązać zagadkę. Dzięki niej opuści dworek i wróci do swojego ciała. Po piętach jednak depcze mu dwóch konkurentów, którzy mają taki sam cel. A po drodze do odkrycia będzie jeszcze mnóstwo innych tajemnic.

Kolejne wcielenia Aidena Bishopa.

Przyglądamy się śmierci Evelyn Hardcastle z ośmiu różnych perspektyw. Przejdziemy przez dzień każdej z kolejnych osób, poznamy ich tajemnice, rozwiążemy inne zagadki. Patrząc z różnych stron na tę samą sprawę będziemy mogli zdystansować się i zobaczyć więcej, dokładnie tak jak Aiden. Pomysł na książkę moim zdaniem jest naprawdę genialny. Wielokrotnie każda z postaci doświadcza jakiś wydarzeń, których nie rozumie i które pojawiają się „znikąd”, aby potem okazało się, że miało to swoje odbicie w innym wcieleniu. Wszystko jest dokładnie przemyślane, od szczegółu do ogółu, a całość układa się w spójny obrazek im bliżej końca jesteśmy. Autor doskonale gra wszystkimi bohaterami, pozwala czytelnikowi wniknąć w ich myśli i świadomość.

Nie sposób oderwać się od tej książki, ale trzeba być uważnym i skupionym. Wymaga od nas główkowania i tego, abyśmy wniknęli w fabułę. Inaczej pogubimy się, a tutaj każdy element jest naprawdę ważny. Klimat tej książki również jest świetny – stary dworek, wyższe sfery, służący, zbrodnia sprzed lat. Wszystko układa się w niesamowitą atmosferę, porównaną do książek Agathy Christie. Czy tak jest – domyślam się, że tak, chociaż nic tej autorki nie czytałam. Jednak właśnie tak wyobrażałam sobie zawsze jej dzieła.

Będziecie troszkę zaskoczeni zakończeniem. Pewnie troszkę będziecie się domyślać, dokładnie tak jak stopniowo domyślał się Aiden, a jednak ciągle będzie Wam tak jak jemu brakować jednego elementu układanki. Naprawdę serdecznie polecam.

Podsumowanie.

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle to świetna, wciągająca książka, kryminał z niesamowitym klimatem i zagadką do rozwiązania. Pochłania, ale też wymaga skupienia, odrzucenia wszystkich rozpraszaczy na bok. Jeśli jesteście gotowi na zawiłą tajemnicę – ta książka jest zdecydowanie dla Was!

Autor: Stuart Turton
Tytuł: Siedem śmierci Evelyn Hardcastle
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 508
Moja ocena: 5/5.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.